Reklama
2 maja 2026, sobota
A można być przyzwoitym
- Paweł Wodniak
- Publicystyka
- 22 sierpnia 2009
- 18:44
Reklama
Rektor Suchanek traktuje powierzoną mu do kierowania szkołę, jak prywatny folwark. Przy poklasku wielu klakierów. Fot. Paweł Wodniak.
Ja wiedziałem, że tak będzie. Po publikacji materiału filmowego o współfinansowaniu oświęcimskiej uczelni przez samorządy, spodziewałem się kolejnego zmasowanego ataku tej samej, skupionej wokół jednej frakcji politycznej grupy, która odsądziła mnie od czci i wiary po ?Kontrowersyjnych gościach uczelni?. I nie pomyliłem się. Niektórzy są po prostu przewidywalni.
Materiał w Faktach TV pojawił się nie po to, by podlizać się uczelni, licząc na reklamę, ale właśnie pomimo tego, że PWSZ się w tym portalu reklamować nie będzie? Skąd to wiadomo? A bo widząc, że oświęcimska uczelnia reklamuje się we wszystkich możliwych mediach, także na chrzanowszczyźnie, nad ulicami i na płotach, wysłałem ofertę reklamową.
Kilka dni później rektor Lucjan Suchanek, ustami swojej rzeczniczki, oznajmił że ?dopóki Fakty Oświęcim nie sprostują tendencyjnego materiału o gościach uczelni, szkoła reklamy im nie da?.
Zrozumiałbym, gdyby zapoznał się z ofertą i orzekł, że jest dla niego za droga. Nie powiedziałbym i nie napisał ani słowa na ten temat. Ale w tym przypadku rektor uczelni zachował się jak Andrzej Kmicic w początkach ?Potopu?, bo kto mu w tej Rzeczypospolitej cokolwiek nakazać może. Traktując PWSZ jak swój folwark, nie rozpatrzył aspektu ekonomicznego propozycji, a przecież także do tego został powołany, tylko uniósł się dumą, bo ktoś się odważył Jego Magnificencji zadać niewygodne pytania.
Przekonałem się po raz kolejny, że literki przed imieniem i nazwiskiem wcale nie muszą świadczyć o jego posiadaczu. Wielkości człowieka nie mierzy się tytułami i funkcjami, ale jego przyzwoitością. Kilka tygodni po naszej publikacji o wizytach Janusza Korwina-Mikke i księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego w oświęcimskiej PWSZ, kontrowersyjny działacz prawicowy miał być gościem jednej z krakowskich szkół wyższych. Jego również zaprosiło, kojarzone z Młodzieżą Wszechpolską, studenckie koło naukowe myśli polityczno-społecznej. Tyle, że krakowski Magnificencja odciął się od człowieka o kontrowersyjnych poglądach i nie pozwolił na spotkanie na jego uczelni. Oświęcimski natomiast bił na auli brawo człowiekowi, którego poglądy dość mocno haczą o rasizm.
Jak mówił profesor Władysław Bartoszewski w Polsce funkcjonują zwroty - opłaca się i warto. Co nie wszystko, co warto to się opłaca, ale nie wszystko, co się opłaca, jest w życiu coś warte. Warto być przyzwoitym, choć to się nie opłaca.