• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

19-latek z Oświęcimia mistrzem kulturystyki naturalnej - FILM, AUDIO

W podcaście Małgorzaty Musielak 19-latek opowiedział, jak został mistrzem kulturystyki i dlaczego w tym sporcie wygrywa konsekwencja.

Reklama

W podcaście Małgorzaty Musielak „Pejzaż Horyzontalny” 19-latek opowiedział, jak został mistrzem kulturystyki i dlaczego w tym sporcie wygrywa konsekwencja.

Paweł Śleziona, 19-latek związany z Oświęcimiem, w rozmowie z Małgorzatą Musielak odsłonił kulisy szybkiej drogi na szczyt kulturystyki naturalnej. Zaczynał w wieku 12-13 lat, gdy tata pokazał mu podstawowe ćwiczenia i pierwsze zdjęcia Arnolda Schwarzeneggera. 
„Wtedy mój tata pokazał mi, takie najbardziej podstawowe ćwiczenia w domu, dał najlżejsze hantle i pierwsze zdjęcie kulturysty, które mnie zafascynowało” - wspominał.
Do siłowni wszedł jako 16-latek i zaczął czytać wszystko o treningu oraz historii dyscypliny. Na początku 2025 roku postawił sobie jasny cel: debiut w federacji WNBF, która promuje kulturystykę naturalną.
„Zostałem mistrzem w kulturystyce do lat 20 w kategorii ciężkiej” - powiedział o rezultacie pierwszego startu. Podkreślił różnicę między klasyczną kulturystyką a naturalną i jasno mówił o mitach dotyczących suplementów. 
Trenuje pięć razy w tygodniu siłowo i dwa razy kardio. Dba o regenerację, sen i menu rozpisane co do grama. Przykładowy dzień? Owsianka z białkiem, borówkami i masłem orzechowym, potem ryż z kurczakiem i warzywami, kaszka ryżowa z kiwi i miodem przed treningiem, po ćwiczeniach znów ryż z kurczakiem, na kolację tosty z jajkami. 
„Wszystko mam wyliczone, przygotowuję posiłki na trzy, cztery dni, żeby nie marnować czasu” - opowiadał.
W podcaście mówił też o motywacji i kryzysach w przygotowaniach. 
„Bardzo napędzało mnie to, jak dużo ludzi mi kibicuje, ale też sam sobie obiecałem, że doprowadzę do tych zawodów” - przyznał.
Receptę na przemianę ujął w jednym zdaniu: 
„To jest po prostu konsekwencja. Jeśli ktoś będzie chodził na siłownię przez trzy lata i pilnował diety, nie pozna się w lustrze”.
Najbliższy sportowy cel wyznaczył jasno: zdobyć kartę „pro” w naturalnej federacji podczas kolejnego sezonu startów. 
„Pierwszy cel zaliczyłem z plusem. Teraz chcę przejść z amatora do „pro”, a potem wyznaczę kolejne” - zapowiedział. 
Na koniec dodał osobiste życzenie: 
„Trochę więcej wolnego czasu… czasem się przyda”.
Pogłośnij suwakiem w lewym rogu

Posłuchaj w Spotify - TUTAJ

   

Wszystkie podcasty:

 width=