Unia potwierdziła to, że bardzo dobrze gra na wyjazdach

0 Paweł Obstarczyk  |   Piłka nożna  |   13 listopada 2017

Unia Oświęcim wygrała na wyjeździe z KS Olkusz 5:1. W rundzie jesiennej nie na swoich boiskach zespół z Oświęcimia wygrał siedem razy i raz zremisował.

Unia jechała do Olkusza jako faworyt . Drużyna prowadzona przez Jacka Dobrowolskiego potwierdziła swój status.

Pierwszego gola przyjezdni zdobyli w 13. minucie. Rzut rożny wykonywał Jończyk, piłkę do siatki skierował Praciak. To nie było ostatnie trafienie zawodnika oświęcimskiego klubu. W 31. minucie uderzał z rzutu wolnego. Futbolówka po uderzeniu Praciaka przeleciała nad murem i wylądowała w samym okienku:.

Kolejne bramki padały w drugiej odsłonie. W 53. minucie na listę strzelców wpisał się Dudzic, który niedługo wcześniej pojawił się na boisku. Były zawodnik Niwy Nowa Wieś otrzymał piłkę od Ryszki i pokonał bramkarza strzałem na dalszy róg. Gol numer cztery i pięć zapisał na swoje konto Praciak. Najpierw oddał dobry strzał z czterech metrów, a później wykorzystał dośrodkowanie z lewego skrzydła kolegi z zespołu. Gospodarzy stać było tylko na jedną bramkę. Zdobyli ją po rzucie rożnym w doliczonym czasie gry.

Sobota 11 listopada KS Olkusz – Unia Oświęcim 1:5 (0:2)
Bramki: 0:1 Praciak (13.), 0:2 Praciak (31.), 0:3 Dudzic (53.), 0:4 Praciak, 0:5 Praciak, 1:5 Żmudka

Skład Unii Oświęcim: Stępień (80. Bajdziak), Pluta, Balon, Pietraszko (46. Grzywa), Rzeszutko, Skrzypiec (82. Dudzic), Ryś, Jończyk (75. Pacyga), Kaleta (73. Kabara), Ryszka, Praciak. Trener: Jacek Dobrowolski.

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Kalendarium
. .
. .
.
Archiwa