Reklama
28 kwietnia 2026, wtorek
Soła wygrała z Skawą
- Paweł Obstarczyk
- Piłka nożna
- 6 września 2016
- 22:38
Reklama
Soła wygrała na swoim terenie z Skawą Podolsze 2:1.
W pierwszej połowie na boisku dominowali gospodarze. Nie potwierdzili tego zdobyciem ani jednego gola. W drugiej do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy klubu z Łęk. W 65. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Piłkę z prawej strony na lewą przerzucił Kobylański. Przejął ją Kramarczyk i oddał precyzyjny strzał z woleja. Zawodnicy Skawy Podolsze wyrównali stan rywalizacji. W polu karnym Żmuda zagrał do Porębskiego, a ten strzałem z dwóch metrów zaskoczył golkipera. Decydującą o wyniku meczu kibice obejrzeli w 86. minucie. Grabania zaatakował prawym skrzydłem i podał mocno futbolówkę przed pol karne. Jeden z obrońców Skawy chciał wybić piłkę, ale przypadkowo oddał strzał w "samo okienko" swojej bramki.
- W pierwszej połowie kontrolowaliśmy przebieg meczu. W drugie po golu na 1:0 goście rzucili się do ataku, ale nam pomogło szczęście - powiedział Krzysztof Zarzycki, trener Soły Łęki.
- W pierwszej połowie graliśmy słabo. W drugiej odsłonie to my przejęliśmy inicjatywę. Dobrze spisywał się bramkarz rywali - powiedział Bogusław Bartula, prezes Skawy Podolsze.
Sobota Soła Łęki - Skawa Podolsze 2:1 (0:0)
Bramki: 1:0 Kramarczyk (65.), 1:1 Porębski (70.), 2:1 samobójcza (86.)
Skład:
Soła Łęki: Daniel Dusik - Pawlusiak, Damian Dusik (88. Damian Dusik czerwona za dwie żółte kartki), Kobylański (75. Karnas), Zygmunt (30. Więcek) - Zarzycki - Krawczyk, Handzlik, Grabania, Kramarczyk - Matejko. Trener: Krzysztof Zarzycki.
Skawa Podolsze: Woźniak, Szczerbik (60. T. Bartula), Nykiel, Serwatka (70. Górny), Banaszak, R. Zemła, M. Zemła, D. Bartula, W. Kosowski (85. Wiecheć), Porębski, Żmuda. Trener: Andrzej Balon.
W pierwszej połowie na boisku dominowali gospodarze. Nie potwierdzili tego zdobyciem ani jednego gola. W drugiej do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy klubu z Łęk. W 65. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Piłkę z prawej strony na lewą przerzucił Kobylański. Przejął ją Kramarczyk i oddał precyzyjny strzał z woleja. Zawodnicy Skawy Podolsze wyrównali stan rywalizacji. W polu karnym Żmuda zagrał do Porębskiego, a ten strzałem z dwóch metrów zaskoczył golkipera. Decydującą o wyniku meczu kibice obejrzeli w 86. minucie. Grabania zaatakował prawym skrzydłem i podał mocno futbolówkę przed pol karne. Jeden z obrońców Skawy chciał wybić piłkę, ale przypadkowo oddał strzał w "samo okienko" swojej bramki.
- W pierwszej połowie kontrolowaliśmy przebieg meczu. W drugie po golu na 1:0 goście rzucili się do ataku, ale nam pomogło szczęście - powiedział Krzysztof Zarzycki, trener Soły Łęki.
- W pierwszej połowie graliśmy słabo. W drugiej odsłonie to my przejęliśmy inicjatywę. Dobrze spisywał się bramkarz rywali - powiedział Bogusław Bartula, prezes Skawy Podolsze.
Sobota Soła Łęki - Skawa Podolsze 2:1 (0:0)
Bramki: 1:0 Kramarczyk (65.), 1:1 Porębski (70.), 2:1 samobójcza (86.)
Skład:
Soła Łęki: Daniel Dusik - Pawlusiak, Damian Dusik (88. Damian Dusik czerwona za dwie żółte kartki), Kobylański (75. Karnas), Zygmunt (30. Więcek) - Zarzycki - Krawczyk, Handzlik, Grabania, Kramarczyk - Matejko. Trener: Krzysztof Zarzycki.
Skawa Podolsze: Woźniak, Szczerbik (60. T. Bartula), Nykiel, Serwatka (70. Górny), Banaszak, R. Zemła, M. Zemła, D. Bartula, W. Kosowski (85. Wiecheć), Porębski, Żmuda. Trener: Andrzej Balon.