Reklama
29 kwietnia 2026, środa
Soła obudziła się w 70 minucie. Było już za późno
- Paweł Obstarczyk
- Piłka nożna
- 5 października 2016
- 23:51
Reklama
Soła Łęki przegrała u siebie z Przeciszovią Przeciszów 2:3.
W 17. minucie rzut wolny z 20 metrów wykonywał Mycyk. Bramkarz wybił piłkę przed siebie. Doszedł do niej Lasek i skierował ją do pustej bramki. W 30. minucie po rzucie rożnym w polu karnym wytworzyło się zamieszanie. Wybitą przez obrońców futbolówkę uderzył Bartuś. Futbolówka nie przekroczyła linii bramkowej dzięki refleksowi zawodnika Soły. W pobliżu stał jednak Matla, który z czterech metrów strzelił gola na 0:2. W 55. minucie przyjezdni otrzymali rzut karny. Jego skutecznym egzekutorem był Bartuś.
W 70. minucie z bramki cieszyli się gospodarze. Piłkę w pole karne z rzutu rożnego dośrodkował Krawczyk, a celnie nogą uderzył Pawlusiak. W 89. minucie skuteczny strzał z rzutu wolnego oddał Zarzycki. Soła nie miała już jednak czasu na walkę o remis.
- Do 70. minuty nie umieliśmy "obudzić się". Daliśmy się zdominować rywalowi. zaczęliśmy grać dopiero od stanu 1:3 - powiedział Krzysztof Zarzycki, grający trener Soły Łęki.
- Do 70. minuty byliśmy lepsi. Oprócz trzech goli mieliśmy jeszcze inne sytuacje podbramkowe. W końcówce opadliśmy z sił. To wykorzystał gospodarz. Gdybyśmy wcześniej grali skutecznie, to w później nie byłoby nerwowo. Uważam jednak, że wygraliśmy zasłużenie - powiedział Sebastian Szewczyk, trener Przeciszovii Przeciszów."
Sobota 1 października Soła Łęki - Przeciszovia Przeciszów 2:3 (0:2)
Bramki: 0:1 Lasek (17.), 0:2 Matla (30.), 0:3 Bartuś (55), 1:3 Pawlusiak (70.), 2:3 Zarzycki (89.)
Składy:
Soła Łęki: Daniel Dusik, Pawlusiak, Zarzycki, Karnas, Kobylański (46. Grunwald), Zygmunt (20. Lekki), Handzlik, Grabania, Krawczyk, Kramarczyk, Matejko. Trener: Krzysztof Zarzycki.
Przeciszovia Przeciszów: Kościelnik - Michałek, Pawela, Mycyk, Samek - Lasek, Matla, Kułas (75. Płonka), Migdałek - Bartuś, Hutny. Trener: Sebastian Szewczyk.
W 17. minucie rzut wolny z 20 metrów wykonywał Mycyk. Bramkarz wybił piłkę przed siebie. Doszedł do niej Lasek i skierował ją do pustej bramki. W 30. minucie po rzucie rożnym w polu karnym wytworzyło się zamieszanie. Wybitą przez obrońców futbolówkę uderzył Bartuś. Futbolówka nie przekroczyła linii bramkowej dzięki refleksowi zawodnika Soły. W pobliżu stał jednak Matla, który z czterech metrów strzelił gola na 0:2. W 55. minucie przyjezdni otrzymali rzut karny. Jego skutecznym egzekutorem był Bartuś.
W 70. minucie z bramki cieszyli się gospodarze. Piłkę w pole karne z rzutu rożnego dośrodkował Krawczyk, a celnie nogą uderzył Pawlusiak. W 89. minucie skuteczny strzał z rzutu wolnego oddał Zarzycki. Soła nie miała już jednak czasu na walkę o remis.
- Do 70. minuty nie umieliśmy "obudzić się". Daliśmy się zdominować rywalowi. zaczęliśmy grać dopiero od stanu 1:3 - powiedział Krzysztof Zarzycki, grający trener Soły Łęki.
- Do 70. minuty byliśmy lepsi. Oprócz trzech goli mieliśmy jeszcze inne sytuacje podbramkowe. W końcówce opadliśmy z sił. To wykorzystał gospodarz. Gdybyśmy wcześniej grali skutecznie, to w później nie byłoby nerwowo. Uważam jednak, że wygraliśmy zasłużenie - powiedział Sebastian Szewczyk, trener Przeciszovii Przeciszów."
Sobota 1 października Soła Łęki - Przeciszovia Przeciszów 2:3 (0:2)
Bramki: 0:1 Lasek (17.), 0:2 Matla (30.), 0:3 Bartuś (55), 1:3 Pawlusiak (70.), 2:3 Zarzycki (89.)
Składy:
Soła Łęki: Daniel Dusik, Pawlusiak, Zarzycki, Karnas, Kobylański (46. Grunwald), Zygmunt (20. Lekki), Handzlik, Grabania, Krawczyk, Kramarczyk, Matejko. Trener: Krzysztof Zarzycki.
Przeciszovia Przeciszów: Kościelnik - Michałek, Pawela, Mycyk, Samek - Lasek, Matla, Kułas (75. Płonka), Migdałek - Bartuś, Hutny. Trener: Sebastian Szewczyk.