Reklama
19 lipca 2026, niedziela
Orzeł z kompletem . W Sole nie mają dobrych humorów
- Paweł Obstarczyk
- Piłka nożna
- 30 sierpnia 2017
- 19:30
Reklama
Orzeł Witkowice wygrał z Sołą Łęki 6:2.
Do tego meczu drużyny przystępowały z dwóch innych pułapów. Orzeł miał za sobą dwa zwycięstwa, a Soła przegrała tyle samo meczów.
W 15. minucie na prowadzenie wyszli gospodarze. Matonog wrzucał piłkę z rzutu z autu z wysokości narożnika pola karnego. Jeden z zawodników Orła podanie przegłówkował. Ostatecznie futbolówkę starał się wybić piłkarz Soły. Uczynił to jednak na tyle niefortunnie, że skierował ją do własnej bramki.
W 22. minucie Jasiński dograł piłkę z prawego skrzydła na 16 metr do Szypuły. Drugi z wymienionych zawodników uderzył z pierwszej piłki z 16 metrów. Futbolówka wpadła do bramki przy bliższym słupku. Jeszcze w pierwszej fazie meczu Soła strzeliła bramkę dającą nadzieję na dobry wynik. Zespół gości przeprowadził składną akcję. W jej końcowej fazie Dziubek zagrał do Karnasa, a ten wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.
Dwie minuty po wznowieniu gry w drugiej połowie Orzeł ponownie wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. W 62. minucie sędzia dostrzegł faul w polu karnym na Jasińskim. Gola strzałem z jedenastu metrów zdobył grający trener Orła. Wynik na 5:1 podwyższył Bąba, który strzelił z narożnika pola karnego i trafił w samo okienko".
Zawodnicy klubu z Łęk zdołali strzelić drugiego gola. Dziubek zdaniem arbitra był faulowany w polu karnym, a jedenastkę na gola zamienił Zygmunt. Ostatnie słowo należało do piłkarzy Orła. Po wrzutce Bąby z z narożnika szesnastki gola strzałem z pięciu metrów zdobył Jasiński.
- Wynik odzwierciedla to co działo się na boisku - powiedział Szymon Śliwa, grający trener Orła Witkowice.
- Mamy problemy kadrowe. Ciężko też jest z kwestią determinacji. Nie wszyscy angażują się w pełni w swoje zadania - powiedział Krzysztof Zarzycki, grający trener Soły Łęki.
Niedziela 27 sierpnia Orzeł Witkowice - Soła Łęki 6:2 (2:1)
Bramki: 1:0 samobójczy (15), 2:0 Szypuła (22.), 2:1 Karnas, 3:1 Tlałka (47.), 4:1 Śliwa (62.), 5:1 Bąba (75.), 5:2 Zygmunt rzut karny, 6:2 Jasiński
Składy:
Orzeł Witkowice: Wróbel, Matonóg, Achinger, Śliwa, Jurzak (80. Mitoraj), Konefał, Tlałka (70. Sapeta), Gołębiowski (75. Bryja), Jasiński, Szypuła, Jekiełek (55. Bąba). Trener: Szymon Śliwa.
Soła Łęki: Daniel Dusik, Pawlusiak, Zygmunt, Kramarczyk, Grunwald (70. Kleczkowski), Zarzycki, Hendzlik, Dziubek, Karnas, Dziuga (46. Bieszczad, 70. Adamczyk), Lekki. Trener: Krzysztof Zarzycki.
Do tego meczu drużyny przystępowały z dwóch innych pułapów. Orzeł miał za sobą dwa zwycięstwa, a Soła przegrała tyle samo meczów.
W 15. minucie na prowadzenie wyszli gospodarze. Matonog wrzucał piłkę z rzutu z autu z wysokości narożnika pola karnego. Jeden z zawodników Orła podanie przegłówkował. Ostatecznie futbolówkę starał się wybić piłkarz Soły. Uczynił to jednak na tyle niefortunnie, że skierował ją do własnej bramki.
W 22. minucie Jasiński dograł piłkę z prawego skrzydła na 16 metr do Szypuły. Drugi z wymienionych zawodników uderzył z pierwszej piłki z 16 metrów. Futbolówka wpadła do bramki przy bliższym słupku. Jeszcze w pierwszej fazie meczu Soła strzeliła bramkę dającą nadzieję na dobry wynik. Zespół gości przeprowadził składną akcję. W jej końcowej fazie Dziubek zagrał do Karnasa, a ten wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.
Dwie minuty po wznowieniu gry w drugiej połowie Orzeł ponownie wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. W 62. minucie sędzia dostrzegł faul w polu karnym na Jasińskim. Gola strzałem z jedenastu metrów zdobył grający trener Orła. Wynik na 5:1 podwyższył Bąba, który strzelił z narożnika pola karnego i trafił w samo okienko".
Zawodnicy klubu z Łęk zdołali strzelić drugiego gola. Dziubek zdaniem arbitra był faulowany w polu karnym, a jedenastkę na gola zamienił Zygmunt. Ostatnie słowo należało do piłkarzy Orła. Po wrzutce Bąby z z narożnika szesnastki gola strzałem z pięciu metrów zdobył Jasiński.
- Wynik odzwierciedla to co działo się na boisku - powiedział Szymon Śliwa, grający trener Orła Witkowice.
- Mamy problemy kadrowe. Ciężko też jest z kwestią determinacji. Nie wszyscy angażują się w pełni w swoje zadania - powiedział Krzysztof Zarzycki, grający trener Soły Łęki.
Niedziela 27 sierpnia Orzeł Witkowice - Soła Łęki 6:2 (2:1)
Bramki: 1:0 samobójczy (15), 2:0 Szypuła (22.), 2:1 Karnas, 3:1 Tlałka (47.), 4:1 Śliwa (62.), 5:1 Bąba (75.), 5:2 Zygmunt rzut karny, 6:2 Jasiński
Składy:
Orzeł Witkowice: Wróbel, Matonóg, Achinger, Śliwa, Jurzak (80. Mitoraj), Konefał, Tlałka (70. Sapeta), Gołębiowski (75. Bryja), Jasiński, Szypuła, Jekiełek (55. Bąba). Trener: Szymon Śliwa.
Soła Łęki: Daniel Dusik, Pawlusiak, Zygmunt, Kramarczyk, Grunwald (70. Kleczkowski), Zarzycki, Hendzlik, Dziubek, Karnas, Dziuga (46. Bieszczad, 70. Adamczyk), Lekki. Trener: Krzysztof Zarzycki.