Reklama
23 kwietnia 2026, czwartek
Dwie różne połowy
- Paweł Obstarczyk
- Piłka nożna
- 17 kwietnia 2016
- 23:59
Reklama
Team Sport Hejnał wygrał z Strumieniem Polanka Wielka 3:2
Mecz miał dwie różne odsłony. W pierwszej trzy bardzo dobre sytuacje bramkowe mieli goście. W 26. minucie przyjezdni otworzyli wynik spotkania. Przeprowadzili oni kontrę. Romanek podał futbolówkę Nowakowi. Ten z lewego skrzydła zszedł w pole karne, wymanewrował piłkarza Teamu Sportu Hejnału i zagrał wzdłuż bramki Gałganowi. Strzał grającego trenera Strumienia zablokował jeden z obrońców, ale dobitka Nowaka była skuteczna.
- W pierwszej połowie mecz wyglądał tak, jakby nas nie było na boisku. W tym okresie przeszliśmy obok gry. Zawodnicy myśleli chyba, że spotkanie samo się wygra - powiedział Leszek Młocek, trener Teamu Sportu Hejnału Kęty.
W drugiej połowie ekipa z Kęt zaczęła grać bardziej zdecydowanie. Przyniosło to efekt w 53. minucie. Z rzutu rożnego piłkę w pole karne dogrywał Nguyen, a do bramki skierował ją Chrapkiewicz. W 66. minucie podopieczni Leszka Młocka wyszli na prowadzenie. Z kilkunastu metrów lewą nogą uderzył Oczkowski. Futbolówka wpadła do siatki po rękach golkipera przy dalszym słupku.
- Przy tej bramce błąd popełnił nasz bramkarz. Ten strzał można było obronić - powiedział Mariusz Gałgan, grający trener Strumienia Polanka Wielka.
W 78. minucie goście doprowadzili do wyrównania. Rzut wolny z 30 metrów wykonywał Gałgan. Piłka odbiła się od słupków i wyszła w pole. Do siatki skierował ją Dębski. W 83. minucie zadaniem sędziego w polu karnym faulowany był Chrapkiewicz. Skutecznie z jedenastu metrów uderzył Ryłko.
- Moim zdaniem karnego nie było - skomentował Mariusz Gałgan.
W końcówce gospodarze mogli jeszcze zdobyć gola. W 89. minucie po dośrodkowaniu Kowalskiego, bardzo dobrze ustawiony Ryłko źle trafił w futbolówkę. W 90. minucie po uderzeniu Fliska piłka odbiła się od słupka. Do bramki skierował ją Chrapkiewic . Sędzia odgwizdał jednak spalonego i gola nie uznał.
- Ta decyzja była co najmniej kontrowersyjna - skomentował Leszek Młocek.
- Pierwszą połowę przespaliśmy. W drugiej obudziliśmy się i dominowaliśmy na boisku - powiedział Leszek Młocek.
- W pierwszej odsłonie radziliśmy sobie dobrze. W drugiej rywal „siadł na nas”. My jednak ambitnie graliśmy do końca o dobry wynik. Ten mecz kosztował nas dużo zdrowia. Szkoda straconych punktów - powiedział Mariusz Gałgan, grający trener Strumienia Polanka Wielka.
Sobota 16 kwietnia Team Sport Hejnał Kęty - Strumień Polanka Wielka 3:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Nowak (26.), 1:1 Chrapkiewicz (53.), 2:1 Oczkowski (66.), 2:2 Dębski (78.), 3:2 Ryłko rzut karny (83.)
Składy:
Team Sport Hejnał Kęty: Radwan, Borak, Karpiński, J. Januszyk, Tomala, Kowalski, Kliś, Oczkowski (80. Flisek), Sitarz (63. Ryłko), Chrapkiewicz, Nguyen (83. Sobecki). Trener: Leszek Młocek.
Strumień Polanka Wielka: Płonka - Wasztyl (60. Jurecki), Drabczyk, Łukaszczyk, Dębski - Romanek, Tobiasz, Jurecki, Wanat - Gałgan, Nowak (70. Kozub). Trener: Mariusz Nowak.
Mecz miał dwie różne odsłony. W pierwszej trzy bardzo dobre sytuacje bramkowe mieli goście. W 26. minucie przyjezdni otworzyli wynik spotkania. Przeprowadzili oni kontrę. Romanek podał futbolówkę Nowakowi. Ten z lewego skrzydła zszedł w pole karne, wymanewrował piłkarza Teamu Sportu Hejnału i zagrał wzdłuż bramki Gałganowi. Strzał grającego trenera Strumienia zablokował jeden z obrońców, ale dobitka Nowaka była skuteczna.
- W pierwszej połowie mecz wyglądał tak, jakby nas nie było na boisku. W tym okresie przeszliśmy obok gry. Zawodnicy myśleli chyba, że spotkanie samo się wygra - powiedział Leszek Młocek, trener Teamu Sportu Hejnału Kęty.
W drugiej połowie ekipa z Kęt zaczęła grać bardziej zdecydowanie. Przyniosło to efekt w 53. minucie. Z rzutu rożnego piłkę w pole karne dogrywał Nguyen, a do bramki skierował ją Chrapkiewicz. W 66. minucie podopieczni Leszka Młocka wyszli na prowadzenie. Z kilkunastu metrów lewą nogą uderzył Oczkowski. Futbolówka wpadła do siatki po rękach golkipera przy dalszym słupku.
- Przy tej bramce błąd popełnił nasz bramkarz. Ten strzał można było obronić - powiedział Mariusz Gałgan, grający trener Strumienia Polanka Wielka.
W 78. minucie goście doprowadzili do wyrównania. Rzut wolny z 30 metrów wykonywał Gałgan. Piłka odbiła się od słupków i wyszła w pole. Do siatki skierował ją Dębski. W 83. minucie zadaniem sędziego w polu karnym faulowany był Chrapkiewicz. Skutecznie z jedenastu metrów uderzył Ryłko.
- Moim zdaniem karnego nie było - skomentował Mariusz Gałgan.
W końcówce gospodarze mogli jeszcze zdobyć gola. W 89. minucie po dośrodkowaniu Kowalskiego, bardzo dobrze ustawiony Ryłko źle trafił w futbolówkę. W 90. minucie po uderzeniu Fliska piłka odbiła się od słupka. Do bramki skierował ją Chrapkiewic . Sędzia odgwizdał jednak spalonego i gola nie uznał.
- Ta decyzja była co najmniej kontrowersyjna - skomentował Leszek Młocek.
- Pierwszą połowę przespaliśmy. W drugiej obudziliśmy się i dominowaliśmy na boisku - powiedział Leszek Młocek.
- W pierwszej odsłonie radziliśmy sobie dobrze. W drugiej rywal „siadł na nas”. My jednak ambitnie graliśmy do końca o dobry wynik. Ten mecz kosztował nas dużo zdrowia. Szkoda straconych punktów - powiedział Mariusz Gałgan, grający trener Strumienia Polanka Wielka.
Sobota 16 kwietnia Team Sport Hejnał Kęty - Strumień Polanka Wielka 3:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Nowak (26.), 1:1 Chrapkiewicz (53.), 2:1 Oczkowski (66.), 2:2 Dębski (78.), 3:2 Ryłko rzut karny (83.)
Składy:
Team Sport Hejnał Kęty: Radwan, Borak, Karpiński, J. Januszyk, Tomala, Kowalski, Kliś, Oczkowski (80. Flisek), Sitarz (63. Ryłko), Chrapkiewicz, Nguyen (83. Sobecki). Trener: Leszek Młocek.
Strumień Polanka Wielka: Płonka - Wasztyl (60. Jurecki), Drabczyk, Łukaszczyk, Dębski - Romanek, Tobiasz, Jurecki, Wanat - Gałgan, Nowak (70. Kozub). Trener: Mariusz Nowak.