Reklama
6 maja 2026, środa
Kadet przegrał wysoko z faworytem
- Paweł Obstarczyk
- Koszykówka
- 24 grudnia 2016
- 13:26
Reklama
Młodzicy Kadeta przegrali w meczu wyjazdowym z Wisłą Kraków 109:54.Młodzicy Wisły Kraków byli przed spotkaniem z gośćmi z Oświęcimia drużyną niepokonaną. Zespół z Krakowa ma w składzie pięciu kadrowiczów z reprezentacji Małopolski. Nie trudno więc było wskazać faworyta przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
Na początku meczu ambitna gra uczniów Miejskiego Gimnazjum nr 2 w Oświęcimiu uniemożliwiła gospodarzom wyjście na wysokie prowadzenie. Po ośmiu wynikach na tablicy widniał wynik 19:15.
W kolejnej fazie pierwszej połowy Wisła przeszła do agresywniejszej obrony. Sprawiło to sporo problemów zawodnikom Kadeta. Po dwóch tercjach ekipa z stolicy Małopolski wygrywała 61:26.
W trzeciej kwarcie gra koszykarzy Kadeta poprawiła się. Przyjezdnym raz za czas udawało się przełamać obronę rywala i przedostać pod kosz. Kontuzja Piotra Karasia utrudniła zadanie klubowi z Oświęcimia. W ostatniej odsłonie gra się bardziej wyrównała. Nie zmieniło to jednak faktu, że Wisła była zespołem zdecydowanie lepszym w tym meczu i zasłużenie wygrała.
- Jeśli chodzi o pozytywy, to dobrze zagrali Arkadiusz Heród i Piotr Karaś. Po jego kontuzji musiał zastąpić go Karol Marszałek, który przeszedł do nas z Niwy Oświęcim. Ten zawodnik poradził sobie całkiem dobrze jak na debiut. Naszym problemem było między innymi to, że punktów nie zdobywają zawodnicy podkoszowi - powiedział Wojciech Porębski, trener Kadeta Oświęcim.
Wisła Kraków - Kadet Oświęcim 109:54
Na początku meczu ambitna gra uczniów Miejskiego Gimnazjum nr 2 w Oświęcimiu uniemożliwiła gospodarzom wyjście na wysokie prowadzenie. Po ośmiu wynikach na tablicy widniał wynik 19:15.
W kolejnej fazie pierwszej połowy Wisła przeszła do agresywniejszej obrony. Sprawiło to sporo problemów zawodnikom Kadeta. Po dwóch tercjach ekipa z stolicy Małopolski wygrywała 61:26.
W trzeciej kwarcie gra koszykarzy Kadeta poprawiła się. Przyjezdnym raz za czas udawało się przełamać obronę rywala i przedostać pod kosz. Kontuzja Piotra Karasia utrudniła zadanie klubowi z Oświęcimia. W ostatniej odsłonie gra się bardziej wyrównała. Nie zmieniło to jednak faktu, że Wisła była zespołem zdecydowanie lepszym w tym meczu i zasłużenie wygrała.
- Jeśli chodzi o pozytywy, to dobrze zagrali Arkadiusz Heród i Piotr Karaś. Po jego kontuzji musiał zastąpić go Karol Marszałek, który przeszedł do nas z Niwy Oświęcim. Ten zawodnik poradził sobie całkiem dobrze jak na debiut. Naszym problemem było między innymi to, że punktów nie zdobywają zawodnicy podkoszowi - powiedział Wojciech Porębski, trener Kadeta Oświęcim.
Wisła Kraków - Kadet Oświęcim 109:54