Reklama
8 maja 2026, piątek
Kram: Rozstanie z Rzihą to decyzja całego zarządu
- Hokej
- 19 września 2017
- 10:04
Reklama
W Unii Oświęcim nie zagra już Łukasz Rziha. To efekt postawy hokeisty w ostatnich dwóch meczach. Jest to decyzja całego zarządu.
- Nie ma przyzwolenia na pyskówki do kogokolwiek a w szczególności do sędziów. Klub nie stać na kary pieniężne za "wybryki" zawodnika, a w dodatku w tak ważnym meczu w Gdańsku robienie dodatkowych kar i osłabianie zespołu jest rzeczą nie na miejscu – mówi Paweł Kram, prezes Oświęcimskiego Sportu S.A.
Jak twierdzi Paweł Kram nikt w zespole nie może być pewny swojego miejsca. To jest pierwsza korekta składu i nie jest wcale powiedziane, że ostatnia. Dotyczy to nie tylko obcokrajowców, ale i rodzimych zawodników.
- Muszę przeprosić kibiców za postawę zawodników w meczu z Gieksą, szczególnie za drugą tercję. Mam nadzieję że więcej taka sytuacja się nie powtórzy. Rozumiem przegrać ale po walce do końca, a niestety tam jej zabrakło - dodaje prezes Oświęcimskiego Sportu S.A.
Sezon oświęcimskiego hokeja zaczął się niepomyślnie. Odeszli bracia Kasperliki, kontuzję ma Łukasz Bułanowski a na dodatek nie gra Bezuska z powodu silnego bólu w okolicach żeber.
- W mediach pojawia się wiele spekulacji i hejtu. Niestety na pewne sytuacje nie mamy wpływu i trener musi grać tym co ma. Nasze założenie główne przed sezonem jest nadal aktualne a więc zajęcie szóstego miejsca po sezonie zasadniczym. O walkę w Pucharze Polskim możemy zapomnieć - dodaje Kram.
- Nie ma przyzwolenia na pyskówki do kogokolwiek a w szczególności do sędziów. Klub nie stać na kary pieniężne za "wybryki" zawodnika, a w dodatku w tak ważnym meczu w Gdańsku robienie dodatkowych kar i osłabianie zespołu jest rzeczą nie na miejscu – mówi Paweł Kram, prezes Oświęcimskiego Sportu S.A.
Jak twierdzi Paweł Kram nikt w zespole nie może być pewny swojego miejsca. To jest pierwsza korekta składu i nie jest wcale powiedziane, że ostatnia. Dotyczy to nie tylko obcokrajowców, ale i rodzimych zawodników.
- Muszę przeprosić kibiców za postawę zawodników w meczu z Gieksą, szczególnie za drugą tercję. Mam nadzieję że więcej taka sytuacja się nie powtórzy. Rozumiem przegrać ale po walce do końca, a niestety tam jej zabrakło - dodaje prezes Oświęcimskiego Sportu S.A.
Sezon oświęcimskiego hokeja zaczął się niepomyślnie. Odeszli bracia Kasperliki, kontuzję ma Łukasz Bułanowski a na dodatek nie gra Bezuska z powodu silnego bólu w okolicach żeber.
- W mediach pojawia się wiele spekulacji i hejtu. Niestety na pewne sytuacje nie mamy wpływu i trener musi grać tym co ma. Nasze założenie główne przed sezonem jest nadal aktualne a więc zajęcie szóstego miejsca po sezonie zasadniczym. O walkę w Pucharze Polskim możemy zapomnieć - dodaje Kram.