• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Comarch Cracovia prowadzi 3:1, ale Unia zagrała dobry mecz - FOTO

Reklama

Unia przegrała  po dogrywce z Comarchem Cracovią 2:3. W rywalizacji play - off zespół z Krakowa wygrywa 3:1. Kolejny mecz w środę w stolicy Małopolski.
W pierwszej tercji przeważali goście.  Zawodnicy z Krakowa dużo czasu spędzali w tercji obronnej Unii i oddawali sporo strzałów na bramkę. Duży wpływ na to miały kary, które otrzymywali gospodarze. Bardzo dobrze spisywał się jednak Fikrt. W 3. minucie obronił strzał z nadgarstka Kapicy. W 7.  minucie Kalus zagrał gumę przed bramkę. Doszedł do niego Dąbkowski i uderzył z bliska. I tym razem Fikrt sobie poradził. Bramkarz Unii popisał się umiejętnościami również przy strzałach Rompkowskiego i Kapicy. W pierwszej tercji padł jeden gol. Stało się to sześć sekund przed jej końcem. Zakotłowało się pod bramką Unii. Krążek w siatce strzałem z najbliższej odległości oddał Urbanowicz.

Wspominając ten mecz nie można zapomnieć o sędziach. Ich decyzje wywoływały sporo negatywnych emocji u kibiców, zawodników, trenera. Wiele z nich zasługuje na przedyskutowanie. Dziennikarze zaprosili na konferencje prasową obserwatora. Ten jednak nie zgodził się na komentarz.

W 23. minucie kibice Unii mieli powody do radości.  Gospodarze grali wtedy w przewadze i zdobyli gola. Sprytny strzał oddał Daneček. Później Comarch Cracovia grała w podwójnej przewadze, ale nie wykorzystała tego. W 33. minucie było 2:1. Wojtarowicz wyjechał zza bramki i skierował gumę pod poprzeczkę. Po tym golu Unia poszła za ciosem. Gospodarze na chwilę przejęli inicjatywę. Potem mecz się  wyrównał.

W trzeciej tercji goście dążyli do wyrównania. Unia jednak dobrze się broniła. Gospodarze też szukali sytuacji bramkowych. W 58. minucie bardzo dobrą okazję zmarnował Kalus. W tej samej minucie zespół z Krakowa wyrównał stan rywalizacji. Na bramkę uderzył Dziubiński. Krążek odbił się od Šinagla i wpadł do siatki. Goście grali wtedy w osłabieniu.

Remis po 60 minutach gry oznaczał konieczność rozegrania dogrywki. W niej kolejną karę złapał zawodnik Unii. W 62. minucie Urbanowicz uderzył na bramkę, a krążek wpadł do siatki przy lewym słupku.

- Dziś był dla nas kolejny ciężki mecz. Wydaje mi się, że optycznie byliśmy lepsi. Częściej byliśmy przy krążku i oddawaliśmy dużo strzałów. Mieliśmy jednak sporo problemów z  Fikrtem. To jemu Unia zawdzięcza to, że w każdym meczu jest wiele emocji. Myślę jednak, że zagraliśmy dobry mecz - powiedział Rudolf Roháček, trener Comarchu Cracovii Kraków.

- Ten mecz nie miał wiele wspólnego z hokejem. Mam dużo zastrzeżeń do pracy sędziów. Chodzi o brak konsekwencji. Nasi zawodnicy walczyli do samego końca. Jestem zadowolony z ich gry. Comarchovi Cracovii pomagały kary, które otrzymywaliśmy. Drużyna zasługuje na pochwałę. W Krakowie będziemy grali o zwycięstwo - powiedział Josef Doboš.

Niedziela 26 lutego Unia Oświęcim – Comarch Cracovia Kraków 2:3 po dogrywce (0:1, 2:0, 0:1, dogrywka 0:1)
Bramki: 0:1 Urbanowicz – Słaboń – Kruczek (5/4) (19.54), 1:1 Daneček - Piotrowicz, - Kowalówka (5/4) (22.55), 2:1 Wojtarowicz - M. Kasperlík - O. Kasperlik (32.55), 2:2 - Šinágl - Dziubiński (57.45), 2:3 Urbanowicz - Słaboń –Wajda (4/3) (61.52).

Stan rywalizacji 3:1 dla Cracovii. Kolejny mecz w środę w Krakowie.

Składy:

Unia Oświęcim: Fikrt - Bezuška (2), Vosatko (4), Piotrowicz, Daneček, Kowalówka (4) - Gabryś (2), Kysela, Tabaček (4), Haas (2), M. Kasperlik - Gębczyk (2), Šaur, Wanat, Paszek (2), Malicki - O. Kasperlik, Wojtarowicz. Trener: Josef Doboš.

Comarch Cracovia Kraków: Radziszewski - Dutka, Rompkowski, Šinágl, Dziubiński, Kapica - Kruczek, Wajda, Urbanowicz, Słaboń, Drzewiecki - Dąbkowski, Zib, Sýkora, McPherson (2), Kalus - Maciejewski (2), Novajovský (2), Paczkowski (12), Chovan, Wróbel. Trener: Rudolf Roháček.