Reklama
19 czerwca 2026, piątek
Z promilami uciekał przed policją
- Paweł Wodniak
- 4 lipca 2017
- 13:45
Reklama
Ponad 2,5 promile alkoholu miał w organizmie pewien mieszkaniec Jawiszowic. W takim stanie jechał skuterem, a nawet uciekał przed policją.
Wczorajszego wieczora policjanci z Komisariatu Policji w Brzeszczach patrolowali osiedle Paderewskiego w Jawiszowicach. Dostrzegli tam skuter, którego kierowca nie trzymał zbyt prostego toru jazdy. Postanowili sprawdzić, dlaczego.
Dali motorowerzyście sygnał do zatrzymania się. Ten jednak ani myślał poddać się kontroli. Skręcił w boczną alejkę i zaczął uciekać na tereny zielone. Mundurowi natomiast podczas pościgu ustalili miejsce zamieszkania właściciela skutera. Podejrzewając, że to uciekinier, pojechali prosto pod blok, w którym mieszka.
Dojeżdżając dostrzegli mężczyznę, który porzucił skuter i wbiegł do klatki schodowej. Policjanci ruszyli za nim, zatrzymali go i przewieźli do komisariatu. Tam okazało się, że 46-letni mężczyzna ma w organizmie 2,64 promile alkoholu.
Mężczyźnie za jazdę po pijanemu grozi kara do dwóch lat więzienia, grzywna i nawiązka na rzecz ofiar wypadków drogowych, w wysokości nie mniejszej, niż pięć tysięcy złotych.
Ponadto, w myśl obowiązujących od 1 czerwca przepisów, mężczyzna za to, że nie zatrzymał się do kontroli i uciekał przed policjantami, odpowie za kolejne przestępstwo, za które grozi kara do pięciu lat więzienia.
Wczorajszego wieczora policjanci z Komisariatu Policji w Brzeszczach patrolowali osiedle Paderewskiego w Jawiszowicach. Dostrzegli tam skuter, którego kierowca nie trzymał zbyt prostego toru jazdy. Postanowili sprawdzić, dlaczego.
Dali motorowerzyście sygnał do zatrzymania się. Ten jednak ani myślał poddać się kontroli. Skręcił w boczną alejkę i zaczął uciekać na tereny zielone. Mundurowi natomiast podczas pościgu ustalili miejsce zamieszkania właściciela skutera. Podejrzewając, że to uciekinier, pojechali prosto pod blok, w którym mieszka.
Dojeżdżając dostrzegli mężczyznę, który porzucił skuter i wbiegł do klatki schodowej. Policjanci ruszyli za nim, zatrzymali go i przewieźli do komisariatu. Tam okazało się, że 46-letni mężczyzna ma w organizmie 2,64 promile alkoholu.
Mężczyźnie za jazdę po pijanemu grozi kara do dwóch lat więzienia, grzywna i nawiązka na rzecz ofiar wypadków drogowych, w wysokości nie mniejszej, niż pięć tysięcy złotych.
Ponadto, w myśl obowiązujących od 1 czerwca przepisów, mężczyzna za to, że nie zatrzymał się do kontroli i uciekał przed policjantami, odpowie za kolejne przestępstwo, za które grozi kara do pięciu lat więzienia.