Reklama
4 maja 2026, poniedziałek
Z pistoletem napadł na sklepy. Padł strzał
- Paweł Wodniak
- 1 grudnia 2016
- 19:52
Reklama
Dzień po dniu do dwóch sklepów osiedlowych w Chełmku wtargnął bandyta z pistoletem. Był zamaskowany. W obu przypadkach sterroryzował ekspedientki.
Osobnik czekał na chwilę, kiedy w sklepach nie było klientów. Fakt, że działał w dzień, w ogóle mu nie przeszkadzał. Do sklepów wszedł z kominiarką na głowie i pistoletem w ręce.
Podczas pierwszego napadu wziął nogi za pas i odszedł z niczym, gdyż sprzedawczyni uciekła, a on sam nie potrafił otworzyć kasy. W drugim przypadku ukradł ponad 200 złotych.
Podczas jednej z napaści trzymany przez złoczyńcę pistolet wystrzelił. Sprzedawczyni nie doznała jednak żadnych obrażeń.
Policjanci podjęli intensywne działania poszukiwawcze. Zebrali ślady i informacje, które ułożyły się w całość i doprowadziły dochodzeniowców do 18-letniego chełmkowianina, mieszkającego... w sąsiedztwie napadniętych sklepów.
Kryminalni zatrzymali nastolatka, który ma już na swoim koncie wyroki zarówno jako nieletni, jak i jako dorosły. Podczas przeszukania znaleźli pistolet, który okazał się zasilaną gazem pneumatyczną wiatrówką, strzelającą metalowymi śrutami, kaliber 4,5 mm.
Prokuratura Rejonowa w Oświęcimiu złożyła w oświęcimskim sądzie wniosek o tymczasowe aresztowanie młodego człowieka. Sąd przychylił się do tego wniosku, uznając że kolejne dwa miesiące 18-latek powinien spędzić w areszcie śledczym.
Kilka dni wcześniej chełmeccy i oświęcimscy policjanci zatrzymali sprawcę podobnych rozbojów, dokonanych w sklepach w Bobrku. Napastnik ma 16-lat, a jego kompan „upłynniający” skradziony towar jest o dwa lata starszy. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Osobnik czekał na chwilę, kiedy w sklepach nie było klientów. Fakt, że działał w dzień, w ogóle mu nie przeszkadzał. Do sklepów wszedł z kominiarką na głowie i pistoletem w ręce.
Podczas pierwszego napadu wziął nogi za pas i odszedł z niczym, gdyż sprzedawczyni uciekła, a on sam nie potrafił otworzyć kasy. W drugim przypadku ukradł ponad 200 złotych.
Podczas jednej z napaści trzymany przez złoczyńcę pistolet wystrzelił. Sprzedawczyni nie doznała jednak żadnych obrażeń.
Policjanci podjęli intensywne działania poszukiwawcze. Zebrali ślady i informacje, które ułożyły się w całość i doprowadziły dochodzeniowców do 18-letniego chełmkowianina, mieszkającego... w sąsiedztwie napadniętych sklepów.
Kryminalni zatrzymali nastolatka, który ma już na swoim koncie wyroki zarówno jako nieletni, jak i jako dorosły. Podczas przeszukania znaleźli pistolet, który okazał się zasilaną gazem pneumatyczną wiatrówką, strzelającą metalowymi śrutami, kaliber 4,5 mm.
Prokuratura Rejonowa w Oświęcimiu złożyła w oświęcimskim sądzie wniosek o tymczasowe aresztowanie młodego człowieka. Sąd przychylił się do tego wniosku, uznając że kolejne dwa miesiące 18-latek powinien spędzić w areszcie śledczym.
Kilka dni wcześniej chełmeccy i oświęcimscy policjanci zatrzymali sprawcę podobnych rozbojów, dokonanych w sklepach w Bobrku. Napastnik ma 16-lat, a jego kompan „upłynniający” skradziony towar jest o dwa lata starszy. Pisaliśmy o tym TUTAJ.