Reklama
27 października 2026, wtorek
XVI Rodzinny Rajd Górski za nami - FOTO
- 26 maja 2016
- 15:30
Reklama
Tradycją Zespołu Szkół Podstawowo-Gimnazjalnych w Przeciszowie jest organizowanie rajdów górskich: wiosennego w okolicach Dnia Dziecka oraz jesiennego.
W sobotę 21 maja prawie 70 wielbicieli pieszych wędrówek wyruszyło w kierunku Wisły. Celem do zdobycia były Trzy Kopce Wiślane (810 m n.p.m.), szczyt w paśmie Równicy w Beskidzie Śląskim.
- Słoneczny dzień, wspaniałe humory i cudne widoki. Czego więcej trzeba do szczęścia? - relacjonuje Wioletta Bury z Zespołu Szkół Podstawowo-Gimnazjalnych w Przeciszowie. - Po około 1,5 godzinnym spacerze dotarliśmy do szczytu, którego nazwa pochodzi od znajdujących się tutaj trzech kamiennych kopców na granicy miejscowości Brenna, Wisła i Ustroń. W niedalekim przytulisku, o wdzięcznej nazwie Telesforówka, mogliśmy odpocząć, posilić się i chłonąć niezwykłą atmosferę miejsca.
Kolejnym etapem było zejście do Wisły Malinki przez Smerekowiec (dla wyjątkowo zaciętych maniaków górskich wędrówek po drodze zdobycie szczytu Czupel 882 m n.p.m.), a następnie wyjazd koleją linową na Cieńków Niżni. I znów możliwość podziwiania okolicy, regeneracji i zebrania sił na niewielki spacer w kierunku górnej stacji skoczni narciarskiej im. Adama Małysza.
- Chętni podziwiali piękną panoramę z wieży widokowej oraz odwagę skoczków. - dodaje Wioletta Bury z Zespołu Szkół Podstawowo-Gimnazjalnych w Przeciszowie. - Zjazd kolejką do dolnej stacji kończył naszą wycieczkę. Trasa rajdu wynosiła ponad 11 kilometrów, według liczników spaliliśmy ponad 2000 kalorii. Zapewne tata najmłodszej uczestniczki, trzyletniej Oli, trochę więcej - śmieje się.
Fot. Wioletta Bury
W sobotę 21 maja prawie 70 wielbicieli pieszych wędrówek wyruszyło w kierunku Wisły. Celem do zdobycia były Trzy Kopce Wiślane (810 m n.p.m.), szczyt w paśmie Równicy w Beskidzie Śląskim.
- Słoneczny dzień, wspaniałe humory i cudne widoki. Czego więcej trzeba do szczęścia? - relacjonuje Wioletta Bury z Zespołu Szkół Podstawowo-Gimnazjalnych w Przeciszowie. - Po około 1,5 godzinnym spacerze dotarliśmy do szczytu, którego nazwa pochodzi od znajdujących się tutaj trzech kamiennych kopców na granicy miejscowości Brenna, Wisła i Ustroń. W niedalekim przytulisku, o wdzięcznej nazwie Telesforówka, mogliśmy odpocząć, posilić się i chłonąć niezwykłą atmosferę miejsca.
Kolejnym etapem było zejście do Wisły Malinki przez Smerekowiec (dla wyjątkowo zaciętych maniaków górskich wędrówek po drodze zdobycie szczytu Czupel 882 m n.p.m.), a następnie wyjazd koleją linową na Cieńków Niżni. I znów możliwość podziwiania okolicy, regeneracji i zebrania sił na niewielki spacer w kierunku górnej stacji skoczni narciarskiej im. Adama Małysza.
- Chętni podziwiali piękną panoramę z wieży widokowej oraz odwagę skoczków. - dodaje Wioletta Bury z Zespołu Szkół Podstawowo-Gimnazjalnych w Przeciszowie. - Zjazd kolejką do dolnej stacji kończył naszą wycieczkę. Trasa rajdu wynosiła ponad 11 kilometrów, według liczników spaliliśmy ponad 2000 kalorii. Zapewne tata najmłodszej uczestniczki, trzyletniej Oli, trochę więcej - śmieje się.
Fot. Wioletta Bury