Reklama
5 maja 2026, wtorek
Wyszedł z więzienia i trafił… za kratki
- Paweł Wodniak
- 21 listopada 2017
- 17:09
Reklama
Zakład karny nie spełnił wobec 45-letniego kęczanina funkcji wychowawczej. Mężczyzna wyszedł z więzienia, by po dwóch dniach wrócić za kratki.
45-latek w odosobnieniu spędził półtora roku. Sąd Rejonowy w Oświęcimiu ukarał go za fizyczne i psychiczne znęcanie się nad żoną i małoletnimi dziećmi. Oprócz wyroku pozbawiającego wolności sąd wydał zakaz zbliżania się kęczanina do jego wcześniejszych ofiar.
Awantura
Mężczyzna opuścił zakład karny i, wbrew zakazowi, swoje kroki skierował w stronę mieszkania żony i dzieci. Wszedł do środka i wszczął awanturę. Zaczął też grozić małżonce.
Interwencja policji
Kobieta zadzwoniła na policję i poprosiła o pomoc. Na miejsce natychmiast pojechali funkcjonariusze Komisariatu Policji w Kętach, którzy zatrzymali agresora, będącego na dodatek pod wpływem alkoholu.
Zarzuty
Następnie przewieźli go do Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu, gdzie trzeźwiał i czekał na zarzut. Kryminalni mieli twarde dowody dotyczące złamania przez 45-latka zakazu sądowego i stosowania gróźb karalnych.
Areszt
„Ze względu na charakter sprawy i zagrożenie, jakie stwarzał podejrzany, policjanci wystąpili z wnioskiem o zastosowanie wobec niego środka zapobiegawczego” - relacjonuje aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z oświęcimskiej policji.
Recydywa
Prokurator podzielił zdanie dochodzeniowców i zawnioskował do sądu o areszt tymczasowy. Sędzia przychylił się do tego wniosku i zdecydował, że 45-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie śledczym. Kęczanin jeszcze tego samego dnia trafił za kratki.
Mężczyźnie, który za przestępstwa będzie odpowiadał w warunkach recydywy, grozi kara do pięciu lat więzienia.