Reklama
28 kwietnia 2026, wtorek
Wjeżdżał na chodniki, odbijał się od krawężników - FILM
- Paweł Wodniak
- 23 września 2016
- 08:59
Reklama
Pracownicy Zakładu Usług Komunalnych w Oświęcimiu zatrzymali kierowcę, który jechał w niebezpieczny sposób. Wjechał na chodnik, którym szli ludzie. Zgłoszenie i film otrzymaliśmy od czytelnika Faktów Oświęcim.
Kierowca ZUK jechał renaultem masterem ulicą Śniadeckiego w Oświęcimiu Wraz z kolegą pasażerem zamierzał wrócić do bazy firmy na ulicy Bema. Przed nimi jechał opel meriva.
- Zauważyliśmy dziwnie poruszający się pojazd, który dojeżdżał prawymi kołami do krawężnika i odbijał się od niego, powtarzając tę czynność aż do ronda u zbiegu ulic Śniadeckiego Olszewskiego i Sobieskiego - opisuje pracownik oświęcimskiej spółki.
Po rondzie kierowca opla jechał prawą stroną tuż przy krawężniku i wysepkach. Podobnie na rondzie łączącym ulice Słowackiego i Olszewskiego. Tam jednak wjechał na chodnik, z którego piesi zaczęli uciekać. Opel jednak ruszył dalej.
Jadący renaultem pracownicy ZUK byli pewni, że prowadzący merivę jest pijany.
- Przed oplem jechała zamiatarka z mojej firmy. Poprosiłem kolegę przez radio, by się zatrzymał. Zamiatarka stanęła, ja wyprzedziłem opla i zatrzymaliśmy się przed nim. Wówczas ktoś ze świadków zdarzenia wezwał policję - wspomina nasz rozmówca.
- Kierowca zachowywał się dziwnie. Nie przejmował się tym, co się stało. Zataczał się jak by miał z sześć promili, ciężko było się z nim porozumieć - dodaje kierowca renaulta.
Policjanci przebadali 55-letniego mieszkańca Oświęcimia alkosensorem, który pokazał wynik 0,00. Pytali też kierowcę opla, czy jest na coś chory i coś mu dolega, ale zaprzeczył.
Jak opowiadają nasi informatorzy, mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów. Miał je pokazać funkcjonariuszom dopiero w domu.
- W związku z niebezpieczną jazdą policjanci zatrzymali jego prawo jazdy - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
https://www.youtube.com/watch?v=ZAwpFt2C8RM
Kierowca ZUK jechał renaultem masterem ulicą Śniadeckiego w Oświęcimiu Wraz z kolegą pasażerem zamierzał wrócić do bazy firmy na ulicy Bema. Przed nimi jechał opel meriva.
- Zauważyliśmy dziwnie poruszający się pojazd, który dojeżdżał prawymi kołami do krawężnika i odbijał się od niego, powtarzając tę czynność aż do ronda u zbiegu ulic Śniadeckiego Olszewskiego i Sobieskiego - opisuje pracownik oświęcimskiej spółki.
Po rondzie kierowca opla jechał prawą stroną tuż przy krawężniku i wysepkach. Podobnie na rondzie łączącym ulice Słowackiego i Olszewskiego. Tam jednak wjechał na chodnik, z którego piesi zaczęli uciekać. Opel jednak ruszył dalej.
Jadący renaultem pracownicy ZUK byli pewni, że prowadzący merivę jest pijany.
- Przed oplem jechała zamiatarka z mojej firmy. Poprosiłem kolegę przez radio, by się zatrzymał. Zamiatarka stanęła, ja wyprzedziłem opla i zatrzymaliśmy się przed nim. Wówczas ktoś ze świadków zdarzenia wezwał policję - wspomina nasz rozmówca.
- Kierowca zachowywał się dziwnie. Nie przejmował się tym, co się stało. Zataczał się jak by miał z sześć promili, ciężko było się z nim porozumieć - dodaje kierowca renaulta.
Policjanci przebadali 55-letniego mieszkańca Oświęcimia alkosensorem, który pokazał wynik 0,00. Pytali też kierowcę opla, czy jest na coś chory i coś mu dolega, ale zaprzeczył.
Jak opowiadają nasi informatorzy, mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów. Miał je pokazać funkcjonariuszom dopiero w domu.
- W związku z niebezpieczną jazdą policjanci zatrzymali jego prawo jazdy - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
https://www.youtube.com/watch?v=ZAwpFt2C8RM