2 listopada 2026, poniedziałek
Wariaci drogowi w oku kamery - FILM
- Jan Maciej Tetich
- 28 czerwca 2016
- 20:38
Wyprzedzanie na skrzyżowaniu, wymuszenie pierwszeństwa, rajd po strefie zamieszkania zarejestrowała w Oświęcimiu samochodowa kamera naszego Czytelnika Zenona. Filmy dokumentujące niebezpieczne sytuacje otrzymaliśmy dzisiaj na adres redakcja@faktyoswiecim.pl
We wtorkowy poranek kierowca jechał ulicą Nojego w kierunku Dąbrowskiego. Przed nim podążała nauka jazdy. Na wysokości lewoskrętu do Lidla i Statoila kursant włączył kierunkowskaz w lewo.
- Sygnalizował, że zmienia pas na ten do jazdy na wprost i skrętu w lewo. Z naprzeciwka od strony skrzyżowania ze światłami nissanem jechała kobieta. Tuż przed „elką” skręciła w lewo, zajeżdżając nauce jazdy drogę. Na szczęście toyota yaris wyhamowała. Kobieta także się zatrzymała i krzyczała coś przez okno swojego samochodu w stronę instruktora i kursanta - opowiada nasz Czytelnik.
Dwa dni wcześniej, tuż po niedzielnej nawałnicy, nasz rozmówca jechał ulicą Kolbego. Jak zapewnia, zasygnalizował zamiar skrętu w lewo w ulicę Ostatni Etap.
- Dobrze, że mam nawyk częstego kontrolowania tego, co się dzieje za mną. Dlatego zauważyłem seata z powiatu chrzanowskiego, który wyprzedzał mnie na skrzyżowaniu, mimo że miałem włączony kierunkowskaz. To była bardzo niebezpieczna sytuacja - relacjonuje Czytelnik Faktów Oświęcim.
Nie minęło pięć minut, a pan Zenon zarejestrował kolejne zdarzenie. Z ulicy Obozowej wjechał w Polną, gdzie obowiązuje strefa zamieszkania.
- Podążałem z prędkością 20 kilometrów na godzinę, jaka obowiązuje w strefie. Jadący za mną skodą zarejestrowaną w powiecie bielskim wyraźnie zniecierpliwił się powolną jazdą. Dodał gazu, wyprzedził mnie i pognał do przodu. Moim zdaniem znacznie przekroczył dozwoloną prędkość na obszarze, gdzie piesi mają pierwszeństwo także na jezdni - dodaje Zenon.
We wtorkowy poranek kierowca jechał ulicą Nojego w kierunku Dąbrowskiego. Przed nim podążała nauka jazdy. Na wysokości lewoskrętu do Lidla i Statoila kursant włączył kierunkowskaz w lewo.
- Sygnalizował, że zmienia pas na ten do jazdy na wprost i skrętu w lewo. Z naprzeciwka od strony skrzyżowania ze światłami nissanem jechała kobieta. Tuż przed „elką” skręciła w lewo, zajeżdżając nauce jazdy drogę. Na szczęście toyota yaris wyhamowała. Kobieta także się zatrzymała i krzyczała coś przez okno swojego samochodu w stronę instruktora i kursanta - opowiada nasz Czytelnik.
Dwa dni wcześniej, tuż po niedzielnej nawałnicy, nasz rozmówca jechał ulicą Kolbego. Jak zapewnia, zasygnalizował zamiar skrętu w lewo w ulicę Ostatni Etap.
- Dobrze, że mam nawyk częstego kontrolowania tego, co się dzieje za mną. Dlatego zauważyłem seata z powiatu chrzanowskiego, który wyprzedzał mnie na skrzyżowaniu, mimo że miałem włączony kierunkowskaz. To była bardzo niebezpieczna sytuacja - relacjonuje Czytelnik Faktów Oświęcim.
Nie minęło pięć minut, a pan Zenon zarejestrował kolejne zdarzenie. Z ulicy Obozowej wjechał w Polną, gdzie obowiązuje strefa zamieszkania.
- Podążałem z prędkością 20 kilometrów na godzinę, jaka obowiązuje w strefie. Jadący za mną skodą zarejestrowaną w powiecie bielskim wyraźnie zniecierpliwił się powolną jazdą. Dodał gazu, wyprzedził mnie i pognał do przodu. Moim zdaniem znacznie przekroczył dozwoloną prędkość na obszarze, gdzie piesi mają pierwszeństwo także na jezdni - dodaje Zenon.