Trzylatek sam wyruszył w miasto…

0 Paweł Wodniak  |   Fakty  |   19 czerwca 2017

Wracający ze szkoły 18-latek spotkał na ulicy o 15 lat młodszego, zagubionego i wystraszonego chłopca. Okazało się, że maluch bez wiedzy ojca, który odsypiał nockę, wyszedł z mieszkania.

Przemek szedł chodnikiem wzdłuż alei Tysiąclecia w Oświęcimiu. Wracał ze szkoły. Dostrzegł płaczącego małego chłopca, który najwyraźniej się zgubił. Postanowił się nim zająć.

Dowiedział się, że maluch ma na imię Karol. Zaczął uspokajać swojego nowego przyjaciela, jednocześnie powiadomił o sytuacji policję. Przemek zagadywał Karolka, a w międzyczasie przyjechał policyjny patrol. Mundurowi zaczęli ustalać personalia trzylatka.

W tym czasie jak spod ziemi wyrósł mężczyzna, który szukał swojego trzyletniego synka. Jak się okazało – Karolka. Po chwili stało się jasne, jak doszło do tego, że mały oświęcimianin wyruszył na spacer po mieście.

Otóż ojciec, który sprawował opiekę nad Karolem, był po nocnej zmianie. Zmęczenie na tyle mocno dało znać o sobie, że mężczyzna zasnął. Maluch wykorzystał sytuację i otworzył zamek w drzwiach wejściowych, który był w jego zasięgu. Tak właśnie zaczęła się miejska eskapada.

– Maluch wystraszony, lecz cały i zdrowy trafił pod opiekę ojca – cieszy się aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu. Jednocześnie dziękuje 18-letniemu Przemkowie, uczniowi Zespołu Szkół Towarzystwa Salezjańskiego w Oświęcimiu.

– Widząc płaczące dziecko natychmiast zareagował. W ten sposób z całą pewnością przyspieszył powrót dziecka do rodziców, a być może także zapobiegł tragedii – dodaje policjantka.

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Kalendarium
. .
. . .
.
Archiwa