Reklama
22 maja 2026, piątek
Śmiertelny wypadek w Kopalni Nowe Brzeszcze
- Paweł Wodniak
- 13 listopada 2016
- 12:27
Reklama
34-letni mężczyzna zginął dzisiaj rano podczas pracy w Kopalni Nowe Brzeszcze. Przyczyną śmierci górnika było porażenie prądem.
Jak poinformował portal infobrzeszcze.pl, 34-letni elektryk pracował 640 metrów pod ziemią przy rozdzielni elektrycznej.
- Na chwilę obecną, mogę tylko potwierdzić, że doszło do wypadku. Niestety na temat osoby poszkodowanej, żadnych informacji na chwilę obecną nie mogę udzielić, bo takich nie posiadam - powiedział przed godziną 11 brzeszczańskiemu portalowi Mieczysław Szylar, dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego.
Porażonego prądem mężczyznę próbowali jeszcze pod ziemią ratować jego koledzy, a następnie, już na powierzchni, zespół ratownictwa medycznego. Akcja reanimacyjna nie zakończyła sie jednak sukcesem.
Prace w kopalni, należącej do grupy Tauron zostały przerwane. Przyczyny wypadku ustali Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach. Sprawą śmierci górnika zajmie się również Prokuratura Rejonowa w Oświęcimiu.
Jak poinformował portal infobrzeszcze.pl, 34-letni elektryk pracował 640 metrów pod ziemią przy rozdzielni elektrycznej.
- Na chwilę obecną, mogę tylko potwierdzić, że doszło do wypadku. Niestety na temat osoby poszkodowanej, żadnych informacji na chwilę obecną nie mogę udzielić, bo takich nie posiadam - powiedział przed godziną 11 brzeszczańskiemu portalowi Mieczysław Szylar, dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego.
Porażonego prądem mężczyznę próbowali jeszcze pod ziemią ratować jego koledzy, a następnie, już na powierzchni, zespół ratownictwa medycznego. Akcja reanimacyjna nie zakończyła sie jednak sukcesem.
Prace w kopalni, należącej do grupy Tauron zostały przerwane. Przyczyny wypadku ustali Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach. Sprawą śmierci górnika zajmie się również Prokuratura Rejonowa w Oświęcimiu.