Reklama
14 lipca 2026, wtorek
Samochodowy złodziej wpadł wraz z paserem
- Paweł Wodniak
- 25 maja 2016
- 18:01
Reklama
Zaczęło się od okradzenia skody w Oświęcimiu. Policjanci po nitce do kłębka doszli do złodzieja i współpracującego z nim pasera. Odzyskali sprzęt elektroniczny pochodzący z wielu kradzieży.
Do skody zaparkowanej na ulicy Kochanowskiego nieznany wówczas jeszcze sprawca dostał się przez niedomknięte drzwi. Z wnętrza ukradł radioodtwarzacz, nawigację GPS i głośniki.
Policjanci z wydziału kryminalnego pracowali nad tą sprawa przez kilka tygodni. Zabezpieczyli wiele śladów, a jeden z nich wskazywał, że z kradzieżą może mieć związek 19-letni mieszkaniec Oświęcimia.
Funkcjonariusze postanowili odwiedzić podejrzewanego w domu. Podczas przeszukania znaleźli kilkadziesiąt sztuk sprzętów i akcesoriów samochodowych, w tym przedmioty skradzione ze skody.
Łupem złodzieja padały najczęściej, poza radiami, nawigacjami i głośnikami, także kamery samochodowe i telefony komórkowe, które niefrasobliwi kierowcy i pasażerowie zostawiali w samochodach, często tak, że były widoczne z zewnątrz.
Bardzo szybko okazało się, że złodziej miał wspólnika, który zajmował się upłynnianiem skradzionych sprzętów. Sprzedawał je przypadkowym osobom, ale także w jednym ze śląskich lombardów. W nim policjanci również znaleźli skradziony sprzęt samochodowy.
- Sprawca spacerując po oświęcimskich parkingach sprawdzał, czy pozostawione na nich samochody są zamknięte. Gdy trafił na otwarty samochód, kradł pozostawione w nim przedmioty - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Policjanci ustalili już na razie ośmioro pokrzywdzonych. Osoby, które w wyniku kradzieży straciły sprzęty z samochodów, mogą się zgłaszać do komendy osobiście lub telefonicznie pod numery telefonów 33 847 52 22 lub 33 847 52 21.
Złodziejowi i paserowi grozi kara do pięciu lat więzienia.
Do skody zaparkowanej na ulicy Kochanowskiego nieznany wówczas jeszcze sprawca dostał się przez niedomknięte drzwi. Z wnętrza ukradł radioodtwarzacz, nawigację GPS i głośniki.
Policjanci z wydziału kryminalnego pracowali nad tą sprawa przez kilka tygodni. Zabezpieczyli wiele śladów, a jeden z nich wskazywał, że z kradzieżą może mieć związek 19-letni mieszkaniec Oświęcimia.
Funkcjonariusze postanowili odwiedzić podejrzewanego w domu. Podczas przeszukania znaleźli kilkadziesiąt sztuk sprzętów i akcesoriów samochodowych, w tym przedmioty skradzione ze skody.
Łupem złodzieja padały najczęściej, poza radiami, nawigacjami i głośnikami, także kamery samochodowe i telefony komórkowe, które niefrasobliwi kierowcy i pasażerowie zostawiali w samochodach, często tak, że były widoczne z zewnątrz.
Bardzo szybko okazało się, że złodziej miał wspólnika, który zajmował się upłynnianiem skradzionych sprzętów. Sprzedawał je przypadkowym osobom, ale także w jednym ze śląskich lombardów. W nim policjanci również znaleźli skradziony sprzęt samochodowy.
- Sprawca spacerując po oświęcimskich parkingach sprawdzał, czy pozostawione na nich samochody są zamknięte. Gdy trafił na otwarty samochód, kradł pozostawione w nim przedmioty - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Policjanci ustalili już na razie ośmioro pokrzywdzonych. Osoby, które w wyniku kradzieży straciły sprzęty z samochodów, mogą się zgłaszać do komendy osobiście lub telefonicznie pod numery telefonów 33 847 52 22 lub 33 847 52 21.
Złodziejowi i paserowi grozi kara do pięciu lat więzienia.