• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Pracowity strażacki weekend

Reklama

Strażacy zawodowi i ochotnicy z powiatu oświęcimskiego mieli w sobotę i niedzielę pełne ręce roboty. Jeździli między innymi do wypadków, pożarów i zadymień.



W sobotni poranek kierowca dacii sandero dachował na drodze krajowej nr 44 we Włosienicy. W tym zdarzeniu nikt nie doznał obrażeń. Utrudnienia na drodze trwały kilkadziesiąt minut. W akcji ratowniczej uczestniczyli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Oświęcimiu i Ochotniczej Straży Pożarnej we Włosienicy.

Wieczorem, także na DK 44, doszło do kolizji renaulta megane. Kierowca tego samochodu na wiadukcie nad torami kolejowymi na granicy Oświęcimia i Babic uderzył w aluminiowa barierkę. I w tym przypadku obeszło się bez ofiar. Na zablokowanym częściowo trakcie skutki kolizji usuwali ratownicy z JRG.

W niedzielny poranek w Rajsku na ulicy Pszczyńskiej dachowała kobieta, prowadząca forda ka. Nic się jej nie stało. Interweniowały Państwowa Straż Pożarna w Oświęcimiu oraz OSP w Rajsku i Brzezince.

Ta kraksa miała prawdopodobnie związek z innym incydentem, z którym musieli się zmagać strażacy. Otóż na drodze wojewódzkiej nr 933 na odcinku od Jawiszowic do Oświęcimia wyciekł, prawdopodobnie z niesprawnego autobusu olej napędowy. Skutki zanieczyszczenia usuwały PSP, OSP w Brzeszczach, OSP w Jawiszowicach, OSP w Rajsku i OSP w Brzezince. Wspomniany ford mógł dachować po poślizgu na rozlanej ropie.

Niemal w tym samym czasie w Harmężach na ulicy Borskiej zapaliła się ładowarka, służąca do ładowania drewna w miejscowym tartaku. W tym przypadku akcję gaśniczą poprowadzi strażacy zawodowi oraz ochotnicy z Harmęż i Brzezinki.

Dwa oświęcimskie zastępy strażackie, po jednym z PSP i OSP wyjechały do Starego Miasta w Oświęcimiu. W jednym z bloków przy ulicy Fika mieszkańcy dostrzegli i wyczuli dym. Na miejscu okazało się, ze jeden z nich wypalał w piwnicy izolację z miedzianych przewodów elektrycznych. Konieczne było oddymianie budynku.

Po południu zadymienie bloku zgłosili oficerowi dyżurnemu Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu mieszkańcy wieżowca przy ulicy Nojego. Dym pojawił się w okolicy ósmego i dziewiątego piętra. Na blokowisko dyspozytor natychmiast wysłał trzy jednostki straży zawodowej i jedną ochotniczej. Na miejscu okazało się, że płonęły śmieci w zsypie. Ratownicy szybko ugasili pożar i oddymili blok.