Reklama
6 maja 2026, środa
Postawił na nogach brzeszczańską policję
- Paweł Wodniak
- 11 maja 2017
- 12:02
Reklama
36-letni mężczyzna zostawił na swoim profilu na Facebooku wpis, z którego siostra wywnioskowała, że brat chce popełnić samobójstwo. Do akcji wyruszyli policjanci.
Mieszkanka powiatu wieluńskiego poinformowała oficera dyżurnego, że jej brat, przebywający w gminie Brzeszcze, może się targnąć na swoje życie. Wcześniej próbowała się z nim kontaktować telefonicznie, ale numer był nieaktywny.
Funkcjonariusze natychmiast zajęli się sprawą i rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Do wszystkich patroli dotarł rysopis 36-latka.
- Policjanci po kolei ustalali osoby, z którymi mężczyzna był ostatnio widziany i sprawdzali miejsca, w których mógł przebywać - relacjonuje spirant sztabowy Małgorzata Jurecka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu, której podlega Komisariat Policji w Brzeszczach.
Mundurowi z jednego z patroli niedaleko kościoła w Jawiszowicach dostrzegli mężczyznę pasującego do opisu. Był nim poszukiwany 36-latek. Podczas rozmowy wyjaśnił, że nie miał najmniejszego zamiaru popełniać samobójstwa. Nie pomyślał jednak, że swoim wpisem wzbudzi zaniepokojenie rodziny.
Akcja trwała dwie godziny.
Mieszkanka powiatu wieluńskiego poinformowała oficera dyżurnego, że jej brat, przebywający w gminie Brzeszcze, może się targnąć na swoje życie. Wcześniej próbowała się z nim kontaktować telefonicznie, ale numer był nieaktywny.
Funkcjonariusze natychmiast zajęli się sprawą i rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. Do wszystkich patroli dotarł rysopis 36-latka.
- Policjanci po kolei ustalali osoby, z którymi mężczyzna był ostatnio widziany i sprawdzali miejsca, w których mógł przebywać - relacjonuje spirant sztabowy Małgorzata Jurecka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu, której podlega Komisariat Policji w Brzeszczach.
Mundurowi z jednego z patroli niedaleko kościoła w Jawiszowicach dostrzegli mężczyznę pasującego do opisu. Był nim poszukiwany 36-latek. Podczas rozmowy wyjaśnił, że nie miał najmniejszego zamiaru popełniać samobójstwa. Nie pomyślał jednak, że swoim wpisem wzbudzi zaniepokojenie rodziny.
Akcja trwała dwie godziny.