Reklama
23 kwietnia 2026, czwartek
Porwanie, którego nie było
- Paweł Wodniak
- 19 kwietnia 2016
- 09:27
Reklama
Mieszkańcy Chełmka powiadomili miejscowy komisariat policji, że na ulicy Krakowskiej ktoś porwał kobietę. Dwaj mężczyźni mieli ją siłą wciągnąć do samochodu, który odjechał w kierunku Śląska.
Przechodnie przekazali policjantom wiele szczegółowych informacji, w tym numer rejestracyjny samochodu. Funkcjonariusze o zdarzeniu powiadomili także sąsiednie jednostki. Rozpoczęły się poszukiwania.
Chełmecki patrol pojechał do domu właściciela samochodu. Policjanci nie mieli daleko, bo policyjny system wskazał adres w Chełmku. Na miejscu okazało się, że widziani na ulicy „porywacze” to mąż i syn „porwanej” kobiety.
Mężczyzna wraz z latoroślą zabierał z ulicy swoją nietrzeźwą małżonkę, która nie chciała wrócić do domu. A stan, w którym się znajdowała mógł zagrażać nie tylko jej samej, ale tez innym uczestnikom ruchu drogowego.
Przechodnie przekazali policjantom wiele szczegółowych informacji, w tym numer rejestracyjny samochodu. Funkcjonariusze o zdarzeniu powiadomili także sąsiednie jednostki. Rozpoczęły się poszukiwania.
Chełmecki patrol pojechał do domu właściciela samochodu. Policjanci nie mieli daleko, bo policyjny system wskazał adres w Chełmku. Na miejscu okazało się, że widziani na ulicy „porywacze” to mąż i syn „porwanej” kobiety.
Mężczyzna wraz z latoroślą zabierał z ulicy swoją nietrzeźwą małżonkę, która nie chciała wrócić do domu. A stan, w którym się znajdowała mógł zagrażać nie tylko jej samej, ale tez innym uczestnikom ruchu drogowego.