Reklama
16 maja 2026, sobota
Pokazałyśmy wolę walki i zgranie drużyny
- Paweł Wodniak
- Hokej
- 8 lutego 2016
- 13:19
Reklama
O pasji, jaką jest hokej i meczu z udziałem uczniów klas Mistrzostwa Sportowego z Magdaleną Klatką, reprezentantką Uczniowskiego Klubu Hokejowego Unia Oświęcim rozmawia Jakub Konior, lider Koła Medialnego w Powiatowym Zespole nr 2 Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego i Technicznych w Oświęcimiu.
Jak rozpoczęła się twoja przygoda z hokejem?
- Hokejem interesuje się od dłuższego czasu, lecz moja przygoda z tym sportem rozpoczęła się dopiero w sierpniu 2015 roku. To właśnie wtedy zaczęłam swoje pierwsze treningi. Jako hokeistka gram około sześciu miesięcy.
Ostatnia rywalizacja miała miejsce w Gdańsku. Przygotowania były ciężkie?
- Ze względu na trwającą od grudnia przerwę w rozgrywkach, trenowałam bardzo intensywnie. Żeby jak najlepiej przygotować się do wyjazdu, chodziłam na dodatkowe treningi.
Czego najbardziej obawiałaś się w trakcie tego dwumeczu z miejscowym Stoczniowcem?
- Tego, że popełnię prosty błąd który dla przeciwnika stanie się dobrą okazją do strzelenia bramki. Ale przed meczem byłam dobrej myśli, bo na każdym spotkaniu staram się dawać z siebie sto procent. Z kolei po grze odczułam lekkie rozczarowanie. Uważam, że wynik końcowy nie odzwierciedlał naszego zaangażowania w grę. (dziewczyny przegrały 12-3 w pierwszym i 1-5 w drugim spotkaniu - przyp. red.)
To znaczy?
- Moim zdaniem mecz był w miarę dobry, ale zawsze mogło być lepiej. Pokazałyśmy wolę walki i bardzo dobre zgranie całej drużyny.
Było coś szczególnego podczas rywalizacji w Gdańsku?
- Szczególną chwilą, która utkwiła mi w pamięci był moment, w którym moja koleżanka Ada Wawrzyk strzeliła pierwszą w swoim życiu bramkę. Radość drużyny była nie do opisania.
Jest coś, co chcesz zmienić, poprawić w swojej grze?
- Tak, na pewno poprawiłabym swoją skuteczność strzału.
Jakie masz plany na najbliższą przyszłość?
- Wkrótce czasie zaczynamy fazę play off, po której nastąpi koniec sezonu. Gra w hokeja daje mi dużo szczęścia i motywuje do dalszego działania. Dlatego nadal zamierzam uprawiać ten fascynujący sport.
Jak rozpoczęła się twoja przygoda z hokejem?
- Hokejem interesuje się od dłuższego czasu, lecz moja przygoda z tym sportem rozpoczęła się dopiero w sierpniu 2015 roku. To właśnie wtedy zaczęłam swoje pierwsze treningi. Jako hokeistka gram około sześciu miesięcy.
Ostatnia rywalizacja miała miejsce w Gdańsku. Przygotowania były ciężkie?
- Ze względu na trwającą od grudnia przerwę w rozgrywkach, trenowałam bardzo intensywnie. Żeby jak najlepiej przygotować się do wyjazdu, chodziłam na dodatkowe treningi.
Czego najbardziej obawiałaś się w trakcie tego dwumeczu z miejscowym Stoczniowcem?
- Tego, że popełnię prosty błąd który dla przeciwnika stanie się dobrą okazją do strzelenia bramki. Ale przed meczem byłam dobrej myśli, bo na każdym spotkaniu staram się dawać z siebie sto procent. Z kolei po grze odczułam lekkie rozczarowanie. Uważam, że wynik końcowy nie odzwierciedlał naszego zaangażowania w grę. (dziewczyny przegrały 12-3 w pierwszym i 1-5 w drugim spotkaniu - przyp. red.)
To znaczy?
- Moim zdaniem mecz był w miarę dobry, ale zawsze mogło być lepiej. Pokazałyśmy wolę walki i bardzo dobre zgranie całej drużyny.
Było coś szczególnego podczas rywalizacji w Gdańsku?
- Szczególną chwilą, która utkwiła mi w pamięci był moment, w którym moja koleżanka Ada Wawrzyk strzeliła pierwszą w swoim życiu bramkę. Radość drużyny była nie do opisania.
Jest coś, co chcesz zmienić, poprawić w swojej grze?
- Tak, na pewno poprawiłabym swoją skuteczność strzału.
Jakie masz plany na najbliższą przyszłość?
- Wkrótce czasie zaczynamy fazę play off, po której nastąpi koniec sezonu. Gra w hokeja daje mi dużo szczęścia i motywuje do dalszego działania. Dlatego nadal zamierzam uprawiać ten fascynujący sport.