Reklama
28 kwietnia 2026, wtorek
Po pijanemu uszkodził cztery samochody. Złapali go przechodnie
- Paweł Wodniak
- 8 lutego 2016
- 12:20
Reklama
Dwaj młodzi oświęcimianie zatrzymali mężczyznę, który uszkodził cztery samochody, stojące na parkingu na ulicy Fika. Do zdarzenia doszło nocą z soboty na niedzielę.
Około godziny drugiej młodzieńcy dostrzegli młodego człowieka, kopiącego w karoserie samochodów. Podeszli do niego, dopilnowali, by nie uciekł i powiadomili policję. Po chwili radiowóz był już na parkingu. Policjanci przejęli sprawcę, którym okazał się 27-letni mieszkaniec Oświęcimia. Był nietrzeźwy. Alkomat pokazał 1,5 promil alkoholu w wydychanym powietrzu.
Mężczyznę, który uszkodził hyundaia, seata, renault i opla policjanci przetransportowali do Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu, gdzie wytrzeźwiał i usłyszał zarzuty. Powiadomili też właścicieli samochodów, którzy w trakcie chuligańskiego wybryku słodko spali.
- Dzięki wzorowej postawie osób postronnych, chuligan szybko trafi przed oblicze sądu - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka, oficer prasowy oświęcimskiej komendy.
27-latkowi grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Prawdopodobnie sąd nakaże mu również naprawienie wyrządzonych szkód.
Około godziny drugiej młodzieńcy dostrzegli młodego człowieka, kopiącego w karoserie samochodów. Podeszli do niego, dopilnowali, by nie uciekł i powiadomili policję. Po chwili radiowóz był już na parkingu. Policjanci przejęli sprawcę, którym okazał się 27-letni mieszkaniec Oświęcimia. Był nietrzeźwy. Alkomat pokazał 1,5 promil alkoholu w wydychanym powietrzu.
Mężczyznę, który uszkodził hyundaia, seata, renault i opla policjanci przetransportowali do Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu, gdzie wytrzeźwiał i usłyszał zarzuty. Powiadomili też właścicieli samochodów, którzy w trakcie chuligańskiego wybryku słodko spali.
- Dzięki wzorowej postawie osób postronnych, chuligan szybko trafi przed oblicze sądu - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka, oficer prasowy oświęcimskiej komendy.
27-latkowi grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Prawdopodobnie sąd nakaże mu również naprawienie wyrządzonych szkód.