Reklama
6 czerwca 2026, sobota
Pantofelki, które przeżyły Auschwitz
- Paweł Wodniak
- 21 stycznia 2016
- 14:06
Reklama
Batszewa Dagan, była więźniarka Auschwitz przekazała Państwowemu Muzeum Auschwitz-Birkenau niezwykłą pamiątkę. W Izraelu otrzymał ją Piotr Cywiński, dyrektor Muzeum.
Do zbiorów trafiły maleńkie pantofelki, wykonane przez współwięźniarkę Batszewy.
- Była ze mną Żydówka z Niemiec o semickim wyglądzie. Miała śniadą skórę i smutne oczy. Była żoną policjanta, Niemca w Berlinie i miała córeczkę. Córka została razem z jej mężem, a ją posłali. Była smutna i opowiadała o tej córce, jak ona tęskni i zastanawiała się czy wyjdzie stąd kiedyś. I ona mi zrobiła niespodziankę. Zrobiła mi te pantofelki. Powiedziała: „żeby one ciebie na wolność zaniosły” - opowiada Batszewa Dagan.
Więźniarka ukrywała podarunek przez ponad półtora roku. Musiała się natrudzić, by żaden ze strażników nie zauważył pantofelków.
- Jak ja te pantofelki utrzymałam, sama nie wiem. Znalazłam agrafkę i kiedy były odwszenia, to wtykałam agrafkę w siennik. Kiedy wracałam z odwszenia, to trzymałam je przy spodniach, które miałam. Tak one przeżyły Auschwitz - wspomina.
- Po wojnie, zwłaszcza w związku z rolą, jaką Batszewa Dagan odegrała w rozwoju edukacji o Zagładzie, różne muzea i instytucje pamięci ubiegały się o włączenie tej niezwykłej pamiątki do swoich zbiorów - mówi Bartosz Bartyzel, rzecznik Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau
Była więźniarka potwierdza, że wszyscy zajmujący się tematyką obozową i Holokaustu chcieli dostać od niej pantofelki. Ona jednak stwierdziła, że urodziły się w Auschwitz i w Auschwitz być muszą.
- To bardzo symboliczny dar. Oby te pantofelki, które zgodnie z życzeniem ich twórczyni wyprowadziły Batszewę Dagan na wolność, uwolniły nas wszystkich od niepamięci, która tak bardzo utrudnia nam zrozumienie naszej wielkiej odpowiedzialności za przyszłość tego świata - stwierdził Piotr Cywiński odbierając podarunek z rąk Batszewy Dagan.


Batszewa Dagan przekazuje pantofelki Piotrowi Cywińskiemu. Fot. Muzeum