Reklama
29 kwietnia 2026, środa
Odpady z oczyszczalni na drodze - FOTO
- Paweł Wodniak
- 5 października 2016
- 14:12
Reklama
We wtorek wieczorem na ulicy Szustera w Oświęcimiu doszło do nietypowego zdarzenia, w wyniku którego na jezdni wylądowały odpady pozostałe po oczyszczaniu ścieków. Informację otrzymaliśmy od czytelników.
Ulica Szustera, w związku z modernizacją na ulicy Chemików jest teraz bardzo mocno uczęszczana. Wczoraj około godziny 19 jechał nią ciężarowy mercedes z otwartą skrzynią i również odkrytą przyczepą.
Według naszych ustaleń przed mercedesem jechał samochód nauki jazdy. Kierowca ciężarówki gwałtownie zahamował przed elką. Pojazd stanął, a ze skrzyń ładunkowych na jezdnię i kabinę mercedesa wylała się gęsta, cuchnąca maź.
- Miała zapach podobny do tego, który męczy mieszkańców - stwierdził świadek zdarzenia.
Na miejsce wezwano policję i straż pożarną.
- Ustaliliśmy, że samochód przewoził odpady pozostałe po oczyszczeniu ścieków. Substancja nie była niebezpieczna dla życia i zdrowia - poinformował nas w środę po południu starszy kapitan Zbigniew Jekiełek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu.
Nie wiadomo z której oczyszczalni i dokąd kierowca samochodu przewoził dopady.
Policjanci zlecili uprzątnięcie zablokowanej na czas akcji drogi Zakładowi Usług Komunalnych w Oświęcimiu. Prace trwały do późnych godzin nocnych. Kosztami ZUK obciąży firmę, której kierowca przewoził odpady.
Ulica Szustera, w związku z modernizacją na ulicy Chemików jest teraz bardzo mocno uczęszczana. Wczoraj około godziny 19 jechał nią ciężarowy mercedes z otwartą skrzynią i również odkrytą przyczepą.
Według naszych ustaleń przed mercedesem jechał samochód nauki jazdy. Kierowca ciężarówki gwałtownie zahamował przed elką. Pojazd stanął, a ze skrzyń ładunkowych na jezdnię i kabinę mercedesa wylała się gęsta, cuchnąca maź.
- Miała zapach podobny do tego, który męczy mieszkańców - stwierdził świadek zdarzenia.
Na miejsce wezwano policję i straż pożarną.
- Ustaliliśmy, że samochód przewoził odpady pozostałe po oczyszczeniu ścieków. Substancja nie była niebezpieczna dla życia i zdrowia - poinformował nas w środę po południu starszy kapitan Zbigniew Jekiełek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu.
Nie wiadomo z której oczyszczalni i dokąd kierowca samochodu przewoził dopady.
Policjanci zlecili uprzątnięcie zablokowanej na czas akcji drogi Zakładowi Usług Komunalnych w Oświęcimiu. Prace trwały do późnych godzin nocnych. Kosztami ZUK obciąży firmę, której kierowca przewoził odpady.