Reklama
24 kwietnia 2026, piątek
Nowe rodziny w nowym bloku
- 8 czerwca 2016
- 14:36
Reklama
Na osiedlu Stare Stawy zamieszka 26 nowych rodzin. Oświęcimskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego oddało drugi blok z odroczoną własnością przy ulicy Zagrodowej. Buduje też kolejny, który będzie gotowy w połowie 2017 roku.
- Miejska spółka w ramach projektu mieszkań z odroczoną własnością oddaje do zamieszkania drugi budynek, gdzie najemca po trzech lub pięciu latach, w zależności od umowy, będzie mógł wykupić mieszkanie z bonifikatą. To dość nietypowa oferta, nie tylko w skali Małopolski, ale też kraju - mówi Janusz Chwierut, prezydent Oświęcimia.
Oferta dla najemców jest bardzo korzystna. Osoby, które nie mogą dostać kredytu na zakup mieszkania, mogą mieć własne „M”, a po pewnym czasie je wykupić.
- Inwestycja kosztowała 4,8 miliony złotych, co dawało możliwość zamieszkania za 1 tysiąc złotych za metr kwadratowy. Dla przykładu, za 50 metrowe mieszkania należało wpłacić 50 tysięcy złotych - wylicza Tyberiusz Kornas, prezes OTBS. - Mieszkania są przygotowane pod klucz, chociaż najemcy mają możliwość wyboru paneli, płytek czy koloru ścian. Pozostaje zakupić meble i z dnia na dzień wprowadzić się.
To nie koniec planów inwestycyjnych. Na Starych Stawach spółka wybuduje w takiej samej formule jeszcze trzy budynki z 26 mieszkaniami. W dwóch nieistniejących jeszcze blokach wszystkie mieszkania są już zarezerwowane.
- Miejska spółka w ramach projektu mieszkań z odroczoną własnością oddaje do zamieszkania drugi budynek, gdzie najemca po trzech lub pięciu latach, w zależności od umowy, będzie mógł wykupić mieszkanie z bonifikatą. To dość nietypowa oferta, nie tylko w skali Małopolski, ale też kraju - mówi Janusz Chwierut, prezydent Oświęcimia.
Oferta dla najemców jest bardzo korzystna. Osoby, które nie mogą dostać kredytu na zakup mieszkania, mogą mieć własne „M”, a po pewnym czasie je wykupić.
- Inwestycja kosztowała 4,8 miliony złotych, co dawało możliwość zamieszkania za 1 tysiąc złotych za metr kwadratowy. Dla przykładu, za 50 metrowe mieszkania należało wpłacić 50 tysięcy złotych - wylicza Tyberiusz Kornas, prezes OTBS. - Mieszkania są przygotowane pod klucz, chociaż najemcy mają możliwość wyboru paneli, płytek czy koloru ścian. Pozostaje zakupić meble i z dnia na dzień wprowadzić się.
To nie koniec planów inwestycyjnych. Na Starych Stawach spółka wybuduje w takiej samej formule jeszcze trzy budynki z 26 mieszkaniami. W dwóch nieistniejących jeszcze blokach wszystkie mieszkania są już zarezerwowane.