Reklama
25 lipca 2026, sobota
Mężczyzna zaczepia dzieci idące do i ze szkoły
- Paweł Wodniak
- 30 września 2016
- 16:01
Reklama
- Uwaga rodzice! W Oświęcimiu grasuje prawdopodobnie pedofil! Zaczepia dzieci, a zwłaszcza chłopców - zaalarmowała Fakty Oświęcim pani Anna, mieszkanka Oświęcimia.
Wkrótce okazało się, że rodziców, których dzieci mówiły o zaczepiającym je na ulicy, ale i w autobusie mężczyźnie jest więcej.
- Moją Oliwkę i jej kolegę zaczepił obok Oświęcimskiego Centrum Kultury. Opowiadał im kawał. Kolejnego chłopca zaczepił również przy OCK i pytał się go o wiek, po czym zaczął rozpinać rozporek. Był też widziany na Błoniach. Tam po kolejnej zaczepce na wale goniła go policja, ale uciekł - relacjonuje pani Anna.
Nazwisko podaje tylko do wiadomości redakcji, gdyż obawia się mężczyzny napastującego dzieci. Wspomina o kolejnym „ataku” na osiedlu Stare Stawy. Przytacza też opowieść innej matki, która była w pewnej odległości od swojego sześcioletniego syna, jeżdżącego na hulajnodze, ale utrzymywała nim cały czas kontakt wzrokowy. Mężczyzna podszedł do chłopca, spytał o wiek i rozpinając rozporek spytał, czy bawi się kulkami. Zniknął, gdy kobieta podniosła alarm
Poznaliśmy rysopis mężczyzny. Wiek około 35 lat, wzrost 165-170 cm, orli nos, brązowe włosy, niebieska bluza lub kurtka, czapka z daszkiem, ciemne eleganckie buty i czerwony plecak.
- Najbardziej aktywny jest przy OCK, na wale nad Sołą i na Starych Stawach -informuje nasza czytelniczka.
Pani Anna napisała ostrzeżenie na jednym z portali społecznościowych. Wielu rodziców odpowiedziało na wpis informując, że mężczyzna zaczepiał także ich dzieci idące lub wracające ze szkoły.
Sprawa trafiła na policję. Jak nas poinformowała aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu, funkcjonariusze otrzymali już od swoich przełożonych stosowne wytyczne w tej sprawie.
Wkrótce okazało się, że rodziców, których dzieci mówiły o zaczepiającym je na ulicy, ale i w autobusie mężczyźnie jest więcej.
- Moją Oliwkę i jej kolegę zaczepił obok Oświęcimskiego Centrum Kultury. Opowiadał im kawał. Kolejnego chłopca zaczepił również przy OCK i pytał się go o wiek, po czym zaczął rozpinać rozporek. Był też widziany na Błoniach. Tam po kolejnej zaczepce na wale goniła go policja, ale uciekł - relacjonuje pani Anna.
Nazwisko podaje tylko do wiadomości redakcji, gdyż obawia się mężczyzny napastującego dzieci. Wspomina o kolejnym „ataku” na osiedlu Stare Stawy. Przytacza też opowieść innej matki, która była w pewnej odległości od swojego sześcioletniego syna, jeżdżącego na hulajnodze, ale utrzymywała nim cały czas kontakt wzrokowy. Mężczyzna podszedł do chłopca, spytał o wiek i rozpinając rozporek spytał, czy bawi się kulkami. Zniknął, gdy kobieta podniosła alarm
Poznaliśmy rysopis mężczyzny. Wiek około 35 lat, wzrost 165-170 cm, orli nos, brązowe włosy, niebieska bluza lub kurtka, czapka z daszkiem, ciemne eleganckie buty i czerwony plecak.
- Najbardziej aktywny jest przy OCK, na wale nad Sołą i na Starych Stawach -informuje nasza czytelniczka.
Pani Anna napisała ostrzeżenie na jednym z portali społecznościowych. Wielu rodziców odpowiedziało na wpis informując, że mężczyzna zaczepiał także ich dzieci idące lub wracające ze szkoły.
Sprawa trafiła na policję. Jak nas poinformowała aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu, funkcjonariusze otrzymali już od swoich przełożonych stosowne wytyczne w tej sprawie.