Reklama
24 maja 2026, niedziela
Mały koziołek utknął w ogrodzeniu
- Paweł Wodniak
- 4 kwietnia 2017
- 15:03
Reklama
Policjanci chcieli pomóc małemu kozłowi sarny, którego głowa utknęła pomiędzy prętami ogrodzenia. Musieli jednak wezwać na pomoc straż pożarną.
17-latek wracał nocą do domu w Chełmku. Na ulicy Starowiejskiej dostrzegł szamoczące się zwierzę. Był to młody kozioł sarny, który wsadził głowę pomiędzy pręty ogrodzenia i nie mógł jej wyjąć.
Młody człowiek wybrał w telefonie numer 997 i opowiedział o wszystkim oficerowi dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu. Ten posłał na miejsce patrol z Komisariatu Policji w Chełmku.
Gdy policjanci przyjechali do Bobrka, stwierdzili, że nie są w stanie pomóc zwierzęciu. Poprosili o pomoc strażaków. Wystraszony koziołek musiał zatem jeszcze trochę poczekać.
Ratownicy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu mieli w wozie bojowym odpowiedni sprzęt. Użyli go, by odgiąć pręty i uwolnić samca sarny, który natychmiast pobiegł do lasu.
- Prawidłowa reakcja młodego mieszkańca Chełmka, który nie pozostawił zwierzęcia bez pomocy, zasługuje na podziękowania - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z oświęcimskiej komendy policji.

