• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Mały koziołek utknął w ogrodzeniu

Reklama

Policjanci chcieli pomóc małemu kozłowi sarny, którego głowa utknęła pomiędzy prętami ogrodzenia. Musieli jednak wezwać na pomoc straż pożarną. 17-latek wracał nocą do domu w Chełmku. Na ulicy Starowiejskiej dostrzegł szamoczące się zwierzę. Był to młody kozioł sarny, który wsadził głowę pomiędzy pręty ogrodzenia i nie mógł jej wyjąć. Młody człowiek wybrał w telefonie numer 997 i opowiedział o wszystkim oficerowi dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu. Ten posłał na miejsce patrol z Komisariatu Policji w Chełmku. Gdy policjanci przyjechali do Bobrka, stwierdzili, że nie są w stanie pomóc zwierzęciu. Poprosili o pomoc strażaków. Wystraszony koziołek musiał zatem jeszcze trochę poczekać. Ratownicy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Oświęcimiu mieli w wozie bojowym odpowiedni sprzęt. Użyli go, by odgiąć pręty i uwolnić samca sarny, który natychmiast pobiegł do lasu. - Prawidłowa reakcja młodego mieszkańca Chełmka, który nie pozostawił zwierzęcia bez pomocy, zasługuje na podziękowania - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z oświęcimskiej komendy policji.   Bobrek, sarna, kozioł, policja, straż, ogrodzenie