Reklama
3 maja 2026, niedziela
Kto pozwolił odjechać świadkom wypadku rządowego audi?
- Paweł Wodniak
- 12 lutego 2017
- 18:52
Reklama
Za fiatem seicento, który zderzył się z limuzyną kolumny rządowej stały inne samochody. Ich kierowcy odjechali chwilę po wypadku. Nikt nie wie, kim są.
20-letni kierowca fiata seicento zatrzymał się na ulicy Powstańców Śląskich z zamiarem skrętu w lewo w ulicę Orzeszkowej. Za nim stanęły dwa lub nawet trzy samochody, czekające na wolną drogę. Kierujące nimi osoby na pewno mają dużo do powiedzenia na temat tego, co zdarzyło się chwilę później.
Rozmówca Faktów Oświęcim poinformował nas, że miejsce wypadku zaraz po zderzeniu zabezpieczali funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu. Oni też, zdaniem naszego informatora, mieli pozwolić odjechać pojazdom stojącym przed skrzyżowaniem.
Nie spisali danych kierowców, ani nawet numerów tablic rejestracyjnych, by przekazać je policji, której funkcjonariusze pojawili się po chwili. Policjanci prowadzący dochodzenie nie mają zatem możliwości przesłuchania bezpośrednich świadków wypadku z udziałem kolumny rządowej, wiozącej premier Beatę Szydło.
- Nie mamy jeszcze ustalonych danych tych kierowców - potwierdził w niedzielę wieczorem młodszy inspektor Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji, w telefonicznej rozmowie z Faktami Oświęcim.
Więcej w Faktach Oświęcim na temat zdarzenia można przeczytać TUTAJ.
20-letni kierowca fiata seicento zatrzymał się na ulicy Powstańców Śląskich z zamiarem skrętu w lewo w ulicę Orzeszkowej. Za nim stanęły dwa lub nawet trzy samochody, czekające na wolną drogę. Kierujące nimi osoby na pewno mają dużo do powiedzenia na temat tego, co zdarzyło się chwilę później.
Rozmówca Faktów Oświęcim poinformował nas, że miejsce wypadku zaraz po zderzeniu zabezpieczali funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu. Oni też, zdaniem naszego informatora, mieli pozwolić odjechać pojazdom stojącym przed skrzyżowaniem.
Nie spisali danych kierowców, ani nawet numerów tablic rejestracyjnych, by przekazać je policji, której funkcjonariusze pojawili się po chwili. Policjanci prowadzący dochodzenie nie mają zatem możliwości przesłuchania bezpośrednich świadków wypadku z udziałem kolumny rządowej, wiozącej premier Beatę Szydło.
- Nie mamy jeszcze ustalonych danych tych kierowców - potwierdził w niedzielę wieczorem młodszy inspektor Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji, w telefonicznej rozmowie z Faktami Oświęcim.
Więcej w Faktach Oświęcim na temat zdarzenia można przeczytać TUTAJ.