Reklama
8 maja 2026, piątek
Gro(ó)jec coraz bliżej „stolycy”?
- Paweł Wodniak
- 12 stycznia 2018
- 12:47
Reklama
Z oświęcimskiej obwodnicy można dojechać bezpośrednio do Grójca. I to bez pokonywania ponad 300 kilometrów. Tak przynajmniej wynika z oznakowania.
O nowych tablicach drogowskazowych na ulicy Zatorskiej w Oświęcimiu poinformowali nas Krzysztof Wolak, sołtys Grojca i czytelnik Adam, który przysłał nam zdjęcie. Pojawiła się bowiem na nich nazwa oddalonej o 310 kilometrów od Oświęcimia miejscowości. Jedna kreseczka nad literą „o” z Grojca w gminie Oświęcim zrobiła Grójec pod Warszawą.
„To nie pierwszy raz zrobili z nas Grójec” - mówi Krzysztof Wolak.
„Zgłosiliśmy ten fakt do regionalnego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Okazało się, że to Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie ustawił nowe tablice w związku z planowanym niebawem oddaniem do użytku północnej obwodnicy Oświęcimia” - usłyszeliśmy dzisiaj rano od Piotra Kraja, kierownika Wydziału Inwestycji i Zamówień Publicznych Urzędu Gminy w Oświęcimiu.
Jednak nie tylko urzędnicy potrafią pomylić Grojec z Grójcem, słynącym z hodowli jabłek. Zdarza się, że kierowcy, korzystając z nawigacji, chcą wpisać Grójec, ale nie dostrzegają, że wybrali nazwę bez polskich znaków, czyli bez kreseczki nad „o”.
„Z Grójcem i Grojcem problemy miewają obcokrajowcy. Były także takie sytuacje, że ciężarówki przyjeżdżały do nas po transport jabłek. I kierowcy musieli naprawiać błąd, pokonując dodatkowe 300 kilometrów” - opowiada Albert Bartosz, wójt gminy Oświęcim.
Swój błąd Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie ma naprawić już niebawem.