• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Franciszek milczał w Auschwitz-Birkenau - FOTO

Reklama

Papież Franciszek, tak jak zaplanował, w byłym nazistowskim obozie Auschwitz-Birkenau nie powiedział ani słowa. W księdze pamiątkowej zapisał dwa zdania. Ojciec święty nie przyleciał do Oświęcimia śmigłowcem, ale przyjechał samochodem. Wisłę w Bobrku przebył mostem Benedykta XVI. W byłym niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz Franciszek samotnie przeszedł przez bramę z napisem „Arbeit Macht Frei”. Następnie pojazdem elektrycznym przejechał w pobliże bloku 11, zwanego Blokiem Śmierci. Na dawnym placu apelowym ucałował drewniany słup szubienicy, na której wykonywano wyroki śmierci na więźniach. Później modlił się przy Ścianie Straceń i zapalił pod nią znicz, przekazany przez Eugeniusza Gruszczyńskiego, byłego więźnia KL Auschwitz nr 149850. Papież modlił się także w celi, w której męczeńską śmiercią zginął święty Maksymilian Maria Kolbe. Następnie w księdze pamiątkowej Muzeum wpisał dwa zdania „Panie, miej litość nad Twoim ludem! Panie, przebacz tyle okrucieństwa”.   Oświęcim, Brzezinka, papież, Franciszek, Auschwitz, Birkenau

Fot. Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau

 

W drodze powrotnej biskup Rzymu również pieszo, samotnie i w zadumie przekroczył bramę z napisem „Arbeit Macht Frei”, by po chwili wsiąść do swojej „limuzyny” i pozdrawiając licznie stojących przy drodze mieszkańców Oświęcimia i pielgrzymów, także spoza Polski, pomknąć do Miejsca Pamięci Birkenau. Tam również przy pomniku ofiar modlił się w milczeniu i zapalił znicz. W byłym obozie papież Franciszek spotkał się m. in. z byłymi więźniami ocalałymi z Holokaustu i ze „Sprawiedliwymi Wśród Narodów Świata”.