Reklama
26 kwietnia 2026, niedziela
Franciszek milczał w Auschwitz-Birkenau - FOTO
- Paweł Wodniak
- 29 lipca 2016
- 15:14
Reklama
Papież Franciszek, tak jak zaplanował, w byłym nazistowskim obozie Auschwitz-Birkenau nie powiedział ani słowa. W księdze pamiątkowej zapisał dwa zdania.
Ojciec święty nie przyleciał do Oświęcimia śmigłowcem, ale przyjechał samochodem. Wisłę w Bobrku przebył mostem Benedykta XVI.
W byłym niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz Franciszek samotnie przeszedł przez bramę z napisem „Arbeit Macht Frei”. Następnie pojazdem elektrycznym przejechał w pobliże bloku 11, zwanego Blokiem Śmierci.
Na dawnym placu apelowym ucałował drewniany słup szubienicy, na której wykonywano wyroki śmierci na więźniach. Później modlił się przy Ścianie Straceń i zapalił pod nią znicz, przekazany przez Eugeniusza Gruszczyńskiego, byłego więźnia KL Auschwitz nr 149850.
Papież modlił się także w celi, w której męczeńską śmiercią zginął święty Maksymilian Maria Kolbe. Następnie w księdze pamiątkowej Muzeum wpisał dwa zdania „Panie, miej litość nad Twoim ludem! Panie, przebacz tyle okrucieństwa”.


Fot. Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau
W drodze powrotnej biskup Rzymu również pieszo, samotnie i w zadumie przekroczył bramę z napisem „Arbeit Macht Frei”, by po chwili wsiąść do swojej „limuzyny” i pozdrawiając licznie stojących przy drodze mieszkańców Oświęcimia i pielgrzymów, także spoza Polski, pomknąć do Miejsca Pamięci Birkenau. Tam również przy pomniku ofiar modlił się w milczeniu i zapalił znicz. W byłym obozie papież Franciszek spotkał się m. in. z byłymi więźniami ocalałymi z Holokaustu i ze „Sprawiedliwymi Wśród Narodów Świata”.