• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Fetorowcy nie chcą „emisyjnego giganta”

Reklama

Stowarzyszenie Stop Fetorowi w mieście i gminie Oświęcim nie chce dopuścić do powstania w mieście nad Sołą inwestycji firmy Tacon. Otrzymaliśmy stanowisko fetorowców w tej sprawie, którego obszerne fragmenty prezentujemy. O tym, że Tacon stara się o możliwość wybudowania zakładu produkcyjnego w Oświęcimiu pisaliśmy na łamach Faktów Oświęcim w sierpniu ubiegłego roku (TUTAJ). Fetorowcy podejmują kolejną ofensywę w walce z ewentualnym nowym zakładem produkcyjnym, który nazywają emisyjnym gigantem, o czym piszą w przekazanym nam stanowisku, prezentując zeskanowane dokumenty. Naszą walkę, by Tacon nie powstał w Oświęcimiu, rozpoczęliśmy zaraz po proteście mieszkańców w sierpniu 2016 roku. Dysponowaliśmy wtedy dokumentem z 14 lipca 2016 roku (załącznik nr 1), w którym firma Tacon stara się o wydanie decyzji środowiskowych dla budowy instalacji miedzi w procesie hydrometalurgicznym oraz instalacji do produkcji siarczanu miedzi. Sprawdziliśmy wtedy, co o tej firmie mówi Google, ponieważ dochodziły do nas przeróżne informacje. Jak się okazało Tacon przepędzono z krakowskiego osiedla Złocień po licznych protestach mieszkańców. Kilkakrotnie zgłaszaliśmy problem Januszowi Chwierutowi, prezydentowi Oświęcimia, który stwierdzał, że nie ma problemu bo Tacon jeszcze nie produkuje i nie ma co robić szumu. Postanowiliśmy dalej walczyć i prosić o pomoc lokalne media, w tym Fakty Oświęcim, by zbadały nasze wątpliwości, co do mającej powstać w naszym mieście firmy. Fakty Oświęcim skontaktowały się z Tomaszem Stępniem, prezesem Taconu, czego wynikiem jest artykuł „Boją się kolejnej inwestycji” (TUTAJ). W tym artykule prezes Stepień zaprzecza, że mająca powstać u nas fabryka będzie zajmować się produkcją blach miedzianych, a jedyne, co chcą w Oświęcimiu produkować, to siarczan paszowy, którego produkcja nie jest emisyjna. Na dowód swoich słów przedstawił decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych z 28 października 2015 roku, odnoszącą się do budowy w Oświęcimiu budynku produkcyjno-magazynowego z częścią socjalno-biurową wraz z infrastrukturą towarzyszącą (załącznik nr 2). Tymczasem na dzień publikacji artykułu dysponowaliśmy już kolejnymi decyzjami, o które starał się Tacon, a z których jednoznacznie wynikało, że prezes Stępień mija się z prawdą. Posiadaliśmy decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach z 23 lipca 2015 dla instalacji produkcji miedzi w procesie hydrometalurgicznym oraz produkcji siarczanu miedzi (załącznik nr 3). Proces hydrometalurgiczny pozyskiwania miedzi, polega na odzyskiwaniu miedzi z odpadów, które będą do nas przywożone z całej Polski, a może i Europy. Zgromadzone odpady, będą poddawane kąpielom w kwasie siarkowym, by w ostatnim etapie zebrać oddzieloną miedź, a resztę zutylizować nie wiadomo gdzie i jak. Nikt rozsądny nie występuje do urzędów o wydanie uwarunkowań środowiskowych dla instalacji, której nie zamierza używać, bo to mija się z logiką. Prezes Tacon najwyraźniej myślał, ze zrobi z nas idiotów. Nasze zainteresowanie, wzbudził również sam fakt wydawania decyzji, gdzie najpierw występuje się o zgodę na budowę niewinnej hali magazynowo-socjalnej, a z biegiem czasu o kolejne pozwolenia, prowadzące do wielkiej inwestycji, jaką jest „huta miedzi”. Nikt przecież nie wydaje milionów złotych na budowę hali magazynowej, całej infrastruktury, jeśli nie będzie pewien, że docelowo będzie mógł produkować to, co od początku ma w zamiarze - blachy miedziane - i odzyskiwać miedz w procesie hydrometalurgicznym. W maju 2016 roku firma wystąpiła o zmianę możliwości przerobowych na większe niż pierwotnie zakładano w hydrometalurgicznym procesie odzysku miedzi (załącznik nr 4). W sierpniu 2016 roku Tacon wystąpił o uwarunkowania środowiskowe dla kolejnej inwestycji, mającej związek z wytwarzaniem miedzi w procesie hydrometalurgicznym - zbierania odpadów, również tych niebezpiecznych (załącznik nr 5). W październiku i listopadzie 2016 roku wystąpiono ponownie o nowe uwarunkowania środowiskowe (załącznik nr 6). W grudniu ubiegłego roku, na wniosek prezydenta Janusza Chwieruta, Regionalny Inspektorat Ochrony Środowiska w Krakowie wydał pozytywną opinię na inwestycje pod nazwą „Budowa instalacji do produkcji miedzi w procesie hydrometalurgicznym w formie blach oraz siarczku miedzi” (załącznik nr 7). Tak więc z niewinnie planowanej firmy, którą przedstawiał prezes Tacon, na skutek zmian decyzji, mamy w półtora roku giganta, którego z hukiem wyrzucono z Krakowa. Firmę posiadającą pozwolenie na zbieranie odpadów takich, jak m.in. katalizatory zanieczyszczone substancjami niebezpiecznymi, która będzie odzyskiwać miedz z odpadów w procesie hydrometalurgicznym oraz produkować blachy miedziane. A to wszystko za zgodą prezydenta Oświęcimia, który zwykłemu przedsiębiorcy, chcącemu otworzyć punkt skupu złomu, jakich w mieście mnóstwo, nie wydaje zgody, powołując się na niebezpieczeństwo emisji. Jak prezydent spojrzy mieszkańcom Oświęcimia w oczy, gdy dowiedzą się, że w ich najbliższym sąsiedztwie powstanie huta miedzi, zbierająca i przetwarzająca odpady niebezpieczne zawierające miedź. Przykre jest to, że gdy nagłaśnialiśmy taki scenariusz, brano nas za wariatów. Pod stanowiskiem podpisał się Bartłomiej Gieregowski, przewodniczący Stowarzyszenia Stop Fetorowi w mieście i gminie Oświęcim. O komentarz i ustosunkowanie się do zarzutów zawartych w stanowisku stowarzyszenia poprosiliśmy prezesa Tomasza Stępnia i prezydenta Janusza Chwieruta. Zamieścimy je natychmiast po ich otrzymaniu.