Reklama
27 kwietnia 2026, poniedziałek
Druga drużyna Soły Oświęcim się rozsypała
- Paweł Wodniak
- Piłka nożna
- 9 sierpnia 2016
- 14:42
Reklama
Klub Sportowy Soła Oświęcim wycofał swoją drugą drużynę z rozgrywek w V lidze. Stało się tak tuż przed rozpoczęciem rundy jesiennej.
- Zawodnicy rozeszli się do innych klubów. Wycofaliśmy drużynę ze względu na brak kadry - mówi Krzysztof Pękala, dyrektor sportowy Soły.
Kilka dni temu w klubie doszło do zmiany trenera. Dotychczasowy Paweł Cygnar - grał w pierwszej drużynie i trenował drugą. Nie był już jednak w stanie pogodzić jednego z drugim.
- Po zmianie trenera (nowym został Mateusz Mrózek - przyp. red.) rozeszła się fama, że drużyna się sypie. I zawodnicy zaczęli odchodzić do innych klubów. Ci, którzy pozostali, jakoś zakodowali, że doszło do nieodwracalnej zmiany. Próbowaliśmy ratować, co się dało, ale, jak widać, bezskutecznie - dodaje Pękala.
Zawodnicy, tworzący drugą drużynę, zostali wypożyczeni do innych klubów. Wrócą po najbliższym sezonie. Co prawda roczniki 1997 i 1998 są mało liczne, ale Soła chce je wykorzystać do dobudowy drużyny.
Dyrektor sportowy zapewnia, że zaistniała sytuacja nie ma i nie będzie miała wpływu na pierwszą drużynę Soły, grającą w trzeciej lidze.
Czy po nadchodzącym wielkimi krokami sezonie rzeczywiście uda się reaktywować „dwójkę”? - pytamy.
- Mam taką nadzieję - odpowiada Krzysztof Pękala.
- Zawodnicy rozeszli się do innych klubów. Wycofaliśmy drużynę ze względu na brak kadry - mówi Krzysztof Pękala, dyrektor sportowy Soły.
Kilka dni temu w klubie doszło do zmiany trenera. Dotychczasowy Paweł Cygnar - grał w pierwszej drużynie i trenował drugą. Nie był już jednak w stanie pogodzić jednego z drugim.
- Po zmianie trenera (nowym został Mateusz Mrózek - przyp. red.) rozeszła się fama, że drużyna się sypie. I zawodnicy zaczęli odchodzić do innych klubów. Ci, którzy pozostali, jakoś zakodowali, że doszło do nieodwracalnej zmiany. Próbowaliśmy ratować, co się dało, ale, jak widać, bezskutecznie - dodaje Pękala.
Zawodnicy, tworzący drugą drużynę, zostali wypożyczeni do innych klubów. Wrócą po najbliższym sezonie. Co prawda roczniki 1997 i 1998 są mało liczne, ale Soła chce je wykorzystać do dobudowy drużyny.
Dyrektor sportowy zapewnia, że zaistniała sytuacja nie ma i nie będzie miała wpływu na pierwszą drużynę Soły, grającą w trzeciej lidze.
Czy po nadchodzącym wielkimi krokami sezonie rzeczywiście uda się reaktywować „dwójkę”? - pytamy.
- Mam taką nadzieję - odpowiada Krzysztof Pękala.