Reklama
20 października 2026, wtorek
Droga do domu premier Szydło zyskała asfalt
- Paweł Wodniak
- 3 kwietnia 2016
- 12:25
Reklama
Ulica Groblowa w Przecieszynie jeszcze niedawno była wysypana kamieniami i nikt nie zamierzał jej modernizować. Teraz zyskała asfalt. Nic dziwnego, prowadzi do domu premier Beaty Szydło.
O sprawie pierwsza napisała „Gazeta Krakowska”, pochylając się kilkanaście dni temu nad stanem 700-metrowego traktu, przy którym stoi pięć domów, w tym szefowej rządu Rzeczpospolitej i jej rodziny.
Po pierwszym tekście „GK” o fatalnym stanie ulicy Groblowej, znalazło się w budżecie gminy Brzeszcze 140 tysięcy złotych na wyasfaltowanie drogi. Prace trwały kilka dni i skończyły się przed świętami.
Z tej pozytywnej zmiany cieszą się funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu, zwłaszcza w kontekście kolizji prezydenckiej limuzyny. Teraz ich samochody nie brną już w błocie i nie nadwyrężają zawieszenia. Cieszy się również Czesław Smółka, sołtys Przecieszyna, mówiąc dziennikarzowi „Krakowskiej”, że „teraz gmina i wieś nie muszą już się wstydzić”.
Nie brakuje też głosów krytycznych. Część mieszkańców uznaje modernizację za niepotrzebną, bo droga przebiega „przez środek łąki” i jest mało uczęszczana. Poza tym stoi przy niej tylko pięć domów.
O sprawie pierwsza napisała „Gazeta Krakowska”, pochylając się kilkanaście dni temu nad stanem 700-metrowego traktu, przy którym stoi pięć domów, w tym szefowej rządu Rzeczpospolitej i jej rodziny.
Po pierwszym tekście „GK” o fatalnym stanie ulicy Groblowej, znalazło się w budżecie gminy Brzeszcze 140 tysięcy złotych na wyasfaltowanie drogi. Prace trwały kilka dni i skończyły się przed świętami.
Z tej pozytywnej zmiany cieszą się funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu, zwłaszcza w kontekście kolizji prezydenckiej limuzyny. Teraz ich samochody nie brną już w błocie i nie nadwyrężają zawieszenia. Cieszy się również Czesław Smółka, sołtys Przecieszyna, mówiąc dziennikarzowi „Krakowskiej”, że „teraz gmina i wieś nie muszą już się wstydzić”.
Nie brakuje też głosów krytycznych. Część mieszkańców uznaje modernizację za niepotrzebną, bo droga przebiega „przez środek łąki” i jest mało uczęszczana. Poza tym stoi przy niej tylko pięć domów.