Reklama
18 maja 2026, poniedziałek
Dom w Lesie podpalił jeden z mieszkańców - AKTUALIZACJA
- Paweł Wodniak
- 24 marca 2018
- 10:09
Reklama
Pożar w sołectwie Las nie był dziełem przypadku. Zdaniem Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu podpalił go jeden z mieszkańców.
W dwukondygnacyjnym budynku mieszkał 71-letni mężczyzna z żoną oraz syn z rodziną. Dom należy do syna.
Ogień pojawił się w części parterowej i bardzo szybko zaczął się rozprzestrzeniać. O pożarze pisaliśmy w artykule „Palił się dom. Z ogniem walczyło 22 strażaków”.
Jak informowaliśmy, do Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu trafiła jedna osoba, poszkodowana wskutek pożaru. Wkrótce okazało się, że mężczyzna jest podejrzany o podpalenie budynku i musi zostać zatrzymany. Na oddziale chirurgii ogólnej pojawili się policjanci, którzy pilnują mężczyzny.
„Wszczęliśmy śledztwo, ponieważ doszło do sprowadzenia zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób i mieniu wielkich rozmiarów w postaci rozniecenia tego pożaru” - mówi Faktom Oświęcim Grażyna Pniak, prokurator rejonowy w Oświęcimiu.
Ponieważ jest to śledztwo, prokurator będzie przesłuchiwał podejrzanego osobiście. Zrobi to w szpitalu, gdyż lekarze nie pozwalają na przewiezienie mężczyzny do komendy policji lub prokuratury.
Jak dowiedzieliśmy się, prokurator zamierza wystąpić do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu o areszt tymczasowy dla 71-latka. Gdy złoży wniosek, posiedzenie sądu również będzie musiało odbyć się w szpitalu.
„Jeśli sąd zastosuje areszt, to przewieziemy podejrzanego do szpitala w Areszcie Śledczym na ulicy Montelupich w Krakowie” - informuje nas prokurator Pniak. Dodaje, że na razie prokuratura nie zna motywów postępowania mężczyzny.
Podpalacz usłyszy zarzut popełnienia przestępstwa z art. 163, par. 1, pkt 1 Kodeksu Karnego. Grozi mu kara od roku do dziesięciu lat więzienia.