Reklama
24 kwietnia 2026, piątek
Alarmy bombowe w urzędzie skarbowym i sądach
- Paweł Wodniak
- 8 czerwca 2016
- 12:20
Reklama
Nieznany, przynajmniej na razie, sprawca zadzwonił dzisiaj około godziny 11 do Centrum Powiadamiania Ratunkowego i powiadomił, że w Urzędzie Skarbowym w Oświęcimiu podłożona jest bomba. Tym samym zaalarmował wszystkie służby ratownicze.
Naczelnik oświęcimskiej placówki zdecydowała o ewakuacji wszystkich pracowników i klientów urzędu. Policyjni pirotechnicy przeszukali budynek. Jak można się było spodziewać, nie znaleźli materiałów wybuchowych.
Urzędnicy po kilkudziesięciu minutach wrócili do pracy, a policjanci natychmiast przystąpili do ustalania, kim jest żartowniś. Jego odnalezienie to tylko kwestia czasu.
Już po publikacji artykułu otrzymaliśmy informację, że alarmy bombowe wywołano także w Sądzie Rejonowym w Oświęcimiu i jego filii zamiejscowej w Kętach. W tych przypadkach także ewakuowano pracowników i klientów.
Mężczyzna, który wywołał zamieszanie i zmobilizował służby ratownicze odpowie za swój czyn przed sądem. Mężczyzna z pewnością usłyszy zarzut z artykułu 224a Kodeksu karnego. Grozi mu kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. Sąd może też zdecydować o zwrocie przez przyszłego skazanego kosztów akcji ratowniczej i pokryciu strat poniesionych przez US w związku z alarmem bombowym.
Przypomnijmy, że do podobnego zdarzenia doszło w lipcu 2014 roku. Wówczas ktoś powiadomił o ładunkach wybuchowych podłożonych w wielu urzędach skarbowych w całym kraju, w tym w Oświęcimiu.
Naczelnik oświęcimskiej placówki zdecydowała o ewakuacji wszystkich pracowników i klientów urzędu. Policyjni pirotechnicy przeszukali budynek. Jak można się było spodziewać, nie znaleźli materiałów wybuchowych.
Urzędnicy po kilkudziesięciu minutach wrócili do pracy, a policjanci natychmiast przystąpili do ustalania, kim jest żartowniś. Jego odnalezienie to tylko kwestia czasu.
Już po publikacji artykułu otrzymaliśmy informację, że alarmy bombowe wywołano także w Sądzie Rejonowym w Oświęcimiu i jego filii zamiejscowej w Kętach. W tych przypadkach także ewakuowano pracowników i klientów.
Mężczyzna, który wywołał zamieszanie i zmobilizował służby ratownicze odpowie za swój czyn przed sądem. Mężczyzna z pewnością usłyszy zarzut z artykułu 224a Kodeksu karnego. Grozi mu kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. Sąd może też zdecydować o zwrocie przez przyszłego skazanego kosztów akcji ratowniczej i pokryciu strat poniesionych przez US w związku z alarmem bombowym.
Przypomnijmy, że do podobnego zdarzenia doszło w lipcu 2014 roku. Wówczas ktoś powiadomił o ładunkach wybuchowych podłożonych w wielu urzędach skarbowych w całym kraju, w tym w Oświęcimiu.