• * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

alert 24

zgłoś

interwencję

  • logowanie / rejestracja Twoje konto
    logowanie / rejestracja
  • * Na Maku zamiast klawisza Alt używaj Ctrl+Option(⌥)

Reklama

Ala (zza miedzy) potrzebuje pomocy. Darek i Robert przenoszą dla niej góry

Reklama

Alicja Majkut 12 lutego skończy rok. Dziewczynka potrzebuje pomocy, bo dwa miesiące temu lekarze zdiagnozowali u niej nowotwór.

Alusia, która wraz z rodzicami mieszka za miedzą, czyli w pobliskim Bieruniu, 26 lutego przejdzie operację ratującą  życie. Poważny zabieg, podczas którego lekarze ze szpitala w niemieckim Tubingen usuną raka z jamy brzusznej, będzie kosztować 400 tysięcy złotych.
Zrzucili się na operację
Szczęśliwie internauci stanęli na wysokości zadania i w krótkim czasie zebrali niezbędną kwotę. Pieniądze nadal są jednak potrzebne, gdyż rehabilitacja również będzie kosztować i to wcale niemało. „Jesteśmy spokojniejsi, bo mamy zabezpieczone środki na operację. Jednak lekarze powtarzają, że wszystko stanie się jasne dopiero po otwarciu Alusi” - mówi Krzysztof Majkut, tata dziewczynki. Pieniądze można wpłacać na konto Fundacji Iskierka w ING Banku Śląskim, nr 66 1050 0099 6781 1000 1000 0661, koniecznie z dopiskiem: cel szczegółowy Alicja Majkut.
Wyruszyli na szlak
Zbiórkę pieniędzy na rehabilitację postanowili wesprzeć także Darek Czapiewski z Bierunia i Robert Kubica (zbieżność nazwisk przypadkowa) z Imielina. Obaj postanowili zmierzyć się z liczącym prawie pół tysiąca kilometrów Głównym Szlakiem Beskidzkim, ciągnącym się od Beskidów do Bieszczad. Darek jest biegaczem. Robert uprawia skitouring, czyli ekstremalny sport, łączący elementy narciarstwa zjazdowego i biegowego oraz turystyki wysokogórskiej. „W ramach akcji „Przenosimy góry dla Ali” Darek od piątku pokonał 150 kilometrów. Robert dzisiaj wystartował z Wołosatego w Bieszczadach. Na szlaku ma zamiar spędzić pięć dni. Plan? 30 kilometrów dziennie” - informuje Dominik Łaciak, medialny koordynator akcji. „Po trzecim etapie mam za sobą ponad 150 kilometrów. Wczorajszy etap dał w kość. Warunki od rana nie rozpieszczały, ciągły opad śniegu, torowanie szlaku, w wyższych partiach mgła, kilka upadków na zbiegach. Po zmroku dodatkowo trzeba się skupić, więcej jeść, żeby ogrzewać organizm. Dzisiaj niestety przymusowy postój w Rabce. Lewa noga szwankuje. Czasem trudno sobie wmówić, że ból nie istnieje, ale jutro próbuję dalej” - powiadomił wczoraj na wydarzeniu na Facebooku Dariusz Czapiewski. „Akcji towarzyszy zbiórka pieniędzy i zaproszenie do robienia kilometrówek dla dziewczynki. Założenie jest bardzo proste - każdy, kto na własną rękę pobiegnie na rzecz Alusi, wpłaca dowolna kwotę za każdy przebyty kilometr. Pierwsze osoby już popisują się swoim zaangażowaniem” - zapewnia Dominik Łaciak z bieruńsko-lędzińskiego Serwisu Lokalnego.    width=

Darek Czapiewski i Robert Kubica dla Ali Majkut pokonują Główny Szlak Beskidzki. Fot. SerwisLokalny.com