Reklama
23 kwietnia 2026, czwartek
20 ton śmieci ze Śląska trafiło do stawu - FOTO
- Paweł Wodniak
- 13 maja 2016
- 11:40
Reklama
Do Przecieszyna przyjechały dwa ciągniki siodłowe z naczepami tzw. wannami. Kierowcy wysypali do stawu i na jego brzeg 20 ton śmieci, które przywieźli ze Śląska.
Jeden z mieszkańców zobaczył to, delikatnie mówiąc, zanieczyszczanie środowiska i zadzwonił na policję. Dyżurny Komisariatu Policji w Brzeszczach posłał do Przecieszyna patrol.
Policjanci przyjechali we wskazane miejsce zlokalizowane około 800 metrów od zabudowań i zastali tam oba samochody i dwóch kierowców. Ustalili, że 35-latek i jego o rok starszy kolega zrobili nielegalne wysypisko śmieci o wadze 20 ton. Mężczyźni, których funkcjonariusze zatrzymali, pracują dla jednej z firm transportowych i w Przecieszynie... realizowali zlecenie na przywiezienie i wysypanie odpadów w tym właśnie miejscu.
- Teraz policjanci z Brzeszcz ustalają ustalają szczegóły tego nielegalnego procederu i sprawdzają, czy do podobnych przypadków dochodziło już wcześniej w sąsiednich miejscowościach - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Policja o zdarzeniu powiadomiła Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Krakowie, który również zapowiada oddzielne postępowanie w tej sprawie.
- Dziękujemy mieszkańcowi, który powiadomił nas o nielegalnym procederze, dzięki czemu osoby odpowiedzialne za ten karygodny czyn poniosą konsekwencje - dodaje Jurecka.
Za to przestępstwo grozi kara do pięciu lat więzienia.
Jeden z mieszkańców zobaczył to, delikatnie mówiąc, zanieczyszczanie środowiska i zadzwonił na policję. Dyżurny Komisariatu Policji w Brzeszczach posłał do Przecieszyna patrol.
Policjanci przyjechali we wskazane miejsce zlokalizowane około 800 metrów od zabudowań i zastali tam oba samochody i dwóch kierowców. Ustalili, że 35-latek i jego o rok starszy kolega zrobili nielegalne wysypisko śmieci o wadze 20 ton. Mężczyźni, których funkcjonariusze zatrzymali, pracują dla jednej z firm transportowych i w Przecieszynie... realizowali zlecenie na przywiezienie i wysypanie odpadów w tym właśnie miejscu.
- Teraz policjanci z Brzeszcz ustalają ustalają szczegóły tego nielegalnego procederu i sprawdzają, czy do podobnych przypadków dochodziło już wcześniej w sąsiednich miejscowościach - mówi aspirant sztabowy Małgorzata Jurecka z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Policja o zdarzeniu powiadomiła Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Krakowie, który również zapowiada oddzielne postępowanie w tej sprawie.
- Dziękujemy mieszkańcowi, który powiadomił nas o nielegalnym procederze, dzięki czemu osoby odpowiedzialne za ten karygodny czyn poniosą konsekwencje - dodaje Jurecka.
Za to przestępstwo grozi kara do pięciu lat więzienia.