Reklama
29 kwietnia 2026, środa
""Zima na Lampedusie"" - pokaz filmu w Cafe Bergson
- Kultura i rozrywka
- 8 października 2016
- 10:00
Reklama
W czwartek 13 października zapraszamy o godzinie 18 do Cafe Bergson na projekcję filmu "Zima na Lampedusie".
Projekcja organizowana w ramach obchodów "Dnia Solidarności z Uchodźcami", dzięki uprzejmości Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Watch Docs. Prawa Człowieka w Filmie.
- Tytułową włoską wyspę prawdopodobnie zawsze już będziemy kojarzyć z miejscem tragedii migrantów – informuje Artur Szyndler z Cafe Bergson. - Choć niewątpliwie stała się symbolem, mało kto wie, jak wygląda. Jakob Brossman nie szafuje łatwo narzucającymi się odniesieniami.
Uważnie przygląda się różnym aspektom rzeczywistości, tworząc spójny, wielowątkowy i przekonujący portret życia na wyspie. Towarzyszy z kamerą włoskiej straży przybrzeżnej, patrolującej okoliczne wody w poszukiwaniu płynących z Afryki łodzi, obserwuje również migrantów protestujących na ulicach miasta i ludzi próbujących im pomagać.
Ale choć Lampedusa to miejsce, gdzie przybyszów z Afryki przybywa szybciej niż gdziekolwiek indziej w Europie, próżno szukać tu śladów ksenofobicznej histerii. Umysły miejscowych bardziej rozpala kwestia awarii jedynego promu łączącego wyspę ze światem, spontaniczny strajk rybaków i blokada portu. Nikt nie wierzy w zapewnienia władz o szybkim przywróceniu komunikacji, radykalne nastroje próbuje uspokajać przebojowa pani burmistrz… Brossman dokumentuje to wszystko z ogromnym wyczuciem, umiejętnie zestawia wątki i dobrze dobiera bohaterów.
Jego film ma rytm i dramaturgię, zachwyca kompozycją kadrów i przemyślanym montażem. Unikającemu zbytniej dosłowności autorowi udało się stworzyć fascynujący i naprawdę piękny portret Europy na granicy – dosłownie i w przenośni.
Wstęp jest bezpłatny.
Projekcja organizowana w ramach obchodów "Dnia Solidarności z Uchodźcami", dzięki uprzejmości Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Watch Docs. Prawa Człowieka w Filmie.
- Tytułową włoską wyspę prawdopodobnie zawsze już będziemy kojarzyć z miejscem tragedii migrantów – informuje Artur Szyndler z Cafe Bergson. - Choć niewątpliwie stała się symbolem, mało kto wie, jak wygląda. Jakob Brossman nie szafuje łatwo narzucającymi się odniesieniami.
Uważnie przygląda się różnym aspektom rzeczywistości, tworząc spójny, wielowątkowy i przekonujący portret życia na wyspie. Towarzyszy z kamerą włoskiej straży przybrzeżnej, patrolującej okoliczne wody w poszukiwaniu płynących z Afryki łodzi, obserwuje również migrantów protestujących na ulicach miasta i ludzi próbujących im pomagać.
Ale choć Lampedusa to miejsce, gdzie przybyszów z Afryki przybywa szybciej niż gdziekolwiek indziej w Europie, próżno szukać tu śladów ksenofobicznej histerii. Umysły miejscowych bardziej rozpala kwestia awarii jedynego promu łączącego wyspę ze światem, spontaniczny strajk rybaków i blokada portu. Nikt nie wierzy w zapewnienia władz o szybkim przywróceniu komunikacji, radykalne nastroje próbuje uspokajać przebojowa pani burmistrz… Brossman dokumentuje to wszystko z ogromnym wyczuciem, umiejętnie zestawia wątki i dobrze dobiera bohaterów.
Jego film ma rytm i dramaturgię, zachwyca kompozycją kadrów i przemyślanym montażem. Unikającemu zbytniej dosłowności autorowi udało się stworzyć fascynujący i naprawdę piękny portret Europy na granicy – dosłownie i w przenośni.
Wstęp jest bezpłatny.