Reklama
5 maja 2026, wtorek
Dni Gminy Oświęcim z FO - FOTO
- Redakcja eFO
- Kultura i rozrywka
- 13 czerwca 2017
- 15:48
Reklama
Dni Gminy Oświęcim przeszły już do historii. Przyjechali do Rajska nie tylko z wszystkich sołectwa gminy Oświęcim, ale też z wielu innych miejscowości, w tym ze stolicy powiatu.
W pierwszym dniu zabawy najczęściej mówiono o pogodzie, bo deszcz padał od południa, a niebo przetarło się dopiero godzinę przed imprezą. Organizatorzy zarzekali się, że sprawiły to ich zabiegi w wyższych sferach, a Kapela "Pieczarki" przypisywała sobie zasługi, śpiewając "Nie lyj dyscu, nie lyj". W pogodny nastrój wkomponowały się słowa piosenki o różowych okularach zespołu Andre.
Święto Gminy otworzył Albert Bartosz, wójt, w towarzystwie Zbigniewa Starca, starosty oświęcimskiego i Tadeusza Szczerbowskiego, członka zarządu powiatu. Goście nie kryli zaskoczenia okazałym i urokliwie usytuowanym obiektem LKS Rajsko. Dopełniwszy formalności, samorządowcy oddali głos muzykom spod Żywca.
Specjalność Kapeli "Pieczarki" to góralskie rytmy w ostrych, rockowych aranżacjach zmiękczonych rzewnymi skrzypcami i akordeonem. W tej formule sprawdziły się zarówno skoczne "W murowanej piwnicy", jak i posępne "Powiesili Jaśka za poślednie ziobro". "Pieczarki" z animuszem zagrali własne kompozycje ("Wina nalej", "Moja miła") i folkowe klasyki ("Idzie dysc").
Zespół Andre rozpoczął występ, budując napięcie: najpierw na scenie pojawili się trzej muzycy, a dopiero po chwili dołączył do nich zapowiedziany przez klawiszowca śpiewający lider. Publiczność dała się porwać do tańca w rytm znanych melodii "Bo ja, bo ja kocham cię", "Disco polo gra", czy "Ta szalona Karolina". Fanki podchwyciły też nowsze piosenki "Czarodziejko serc złodziejko" i "Powiem ludziom". Wszyscy czekali jednak na największy przebój "Ale ale Aleksandra", który zabrzmiał tego wieczoru dwukrotnie. Andre rozdał dziesiątki płyt w czasie koncertu, a po nim niezliczone autografy, ustawiając się do pamiątkowych zdjęć.
O 20.45 uczestnicy Dni Gminy zamienili się w kibiców, zasiadając przed telebimem. Poderwali się do odśpiewania "Mazurka Dąbrowskiego", a później jeszcze trzykrotnie, kiedy do bramki Rumunów trafiał Lewandowski. Po ostatnim gwizdku sędziego wciąż panował euforyczny nastrój, a zabawa "W rytmach disco" pod otwartym niebem trwała długo w noc.
Obserwuj FO na Instagramie:
https://www.instagram.com/p/BVLOXvWAbst/?taken-by=faktyoswiecim
Drugi dzień gminnego święta był uroczysty i oficjalny, kiedy wójt Albert Bartosz wręczał symboliczne statuetki Zasłużonym dla Gminy Oświęcim. Gdy na scenę wkroczyła ekipa Kabaretu DNO, powaga ustąpiła miejsca żartom, skeczom i parodiom. Wieczór opanowała melancholia i nostalgia za sprawą nastrojowych piosenek Andrzeja Sikorowskiego.
Zaczęło się już przed południem od Eko-pikniku, który był okazją, żeby porównać nowoczesne kotły na różne rodzaje paliwa i zarazem dowiedzieć się od eko-doradcy, jakie programy ułatwią wymianę starego pieca na nowy, zgodny z obowiązującymi normami. Natomiast atrakcje sceniczne rozpoczęły się występami laureatów Konkursu Piosenki Dziecięcej i Młodzieżowej "Nutka 2017". Pełna lista nagrodzonych jest tutaj:
https://faktyoswiecim.pl/dzieje-sie/kultura-i-rozrywka/konkurs-piosenki-dzieciecej-nutka-2017-wyniki/
O 15 włodarz gminy dokonał formalnego otwarcia drugiego dnia Święta Gminy i zaprosił na scenę Wielką Orkiestrę Młodego Muzyka. Formacja ta - jak zawsze - zaskoczyła świeżym repertuarem, w którym obok brawurowego wykonania suity "Children od Sanchez" Chucka Mangione znalazły się melodie z polskich filmów i seriali.
Gdy wybrzmiały ostatnie takty tematów z "Czarnych chmur" i "Stawki większej niż życie", nadszedł czas na wręczenie statuetek Zasłużonym dla Gminy Oświęcim. W spełnieniu tego zaszczytnego zadania wójtowi Albertowi Bartoszowi pomagała dyrektor Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji Jadwiga Szczerbowska. W tym roku zostało uhonorowanych 16 osób i siedem organizacji. Na gali w Rajsku ich biografie i historie przybliżyła Barbara Gasidło, dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej. Więcej informacji na temat Zasłużonych można znaleźć TUTAJ.
Kolejnym punktem programu była prezentacja LKS Rajsko obchodzącego 70-lecie istnienia. Po niej tancerki i tancerze z formacji tanecznych "Błysk" i "Akcent" pokazali, że zdobywane przez nich nagrody nie są dziełem przypadku. Zespołowe działanie podkreślili też gospodarze Dni Gminy - mieszkańcy Rajska. Sołtys Maciej Majerski, zamiast przywoływać zrealizowane i planowane inwestycje, przedstawił działające w sołectwie organizacje i instytucje. Kiedy już wszyscy stanęli na scenie wydawało się, że braknie miejsca dla wójta. Ten jednak znalazł sposób, żeby przekazać gratulacje i gotówkowy bon od władz Gminy.
Ostatnim oficjalnym akcentem było przekazanie Klucza do bram gminy. Z rąk wójta Alberta Bartosza odebrała go sołtys Poręby Wielkiej Maria Brombosz. Zaprosiła uczestników rajskiej imprezy na kolejne, trzynaste - więc zapewne szczęśliwe - Dni Gminy.
Publiczność czekała już na gwiazdy i rozrywkową część Święta. W pierwszym skeczu Kabaretu DNO wystąpił ochotnik-amator, który zagrał swoją rolę tak, jakby pół życia spędził na scenicznych deskach. Po śmieszno-strasznych "numerach" z kostuchą i kucharzem w rolach głównych kabareciarze obśmiali zawziętych sąsiadów w blokowisku, amantów o wątpliwej aparycji, amatorów tanich używek i - wystawiając na próbę poczucie humoru części widowni - talenty zespołów śpiewaczych. DNO ubarwiło swój występ oryginalnymi rekwizytami i kostiumami, a także pomysłowymi montażami polskich i zagranicznych przebojów. Chwilami było dosadnie i rubasznie, ale nieustająco - wesoło.
O zmroku salwy śmiechu ustąpiły przed pogodną zadumą i - dla odmiany - wyszukanym dowcipem. Andrzej Sikorowski rozpoczął koncert swoją muzyczną wizytówką, "Bardzo smutną piosenką retro". Publika odśpiewała razem z nim "Kap, kap, płyną łzy" i od tego momentu wszyscy poczuli się, jakby się znali od lat z występów w krakowskiej Rotundzie. Miękkie, akustyczne brzmienie pachniało stylistyką country, by za moment nabrać bałkańskiej werwy. Lider grupy Pod Budą wraz z córką Mają przedstawili kilka nowszych utworów, w tym tytułowy z ostatniego albumu "Okno na Planty". I oczywiście przypomnieli najbardziej znane piosenki.
Finałem Dni Gminy był, tradycyjny już, pokaz sztucznych ogni. Kolejne już za rok, tym razem w Porębie Wielkiej.`
Organizatorem przedsięwzięcia, które finansowo wspierają Fabryka Maszyn i Urządzeń „OMAG” i Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Oświęcimiu, są Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji oraz Gmina Oświęcim
Patronat medialny nad Dniami sprawowały Fakty Oświęcim i miesięcznik „Oświęcimska Gmina”.
Obserwuj FO na Instagramie:
https://www.instagram.com/p/BVLOSL8gyHP/?taken-by=faktyoswiecim
W pierwszym dniu zabawy najczęściej mówiono o pogodzie, bo deszcz padał od południa, a niebo przetarło się dopiero godzinę przed imprezą. Organizatorzy zarzekali się, że sprawiły to ich zabiegi w wyższych sferach, a Kapela "Pieczarki" przypisywała sobie zasługi, śpiewając "Nie lyj dyscu, nie lyj". W pogodny nastrój wkomponowały się słowa piosenki o różowych okularach zespołu Andre.
Święto Gminy otworzył Albert Bartosz, wójt, w towarzystwie Zbigniewa Starca, starosty oświęcimskiego i Tadeusza Szczerbowskiego, członka zarządu powiatu. Goście nie kryli zaskoczenia okazałym i urokliwie usytuowanym obiektem LKS Rajsko. Dopełniwszy formalności, samorządowcy oddali głos muzykom spod Żywca.
Specjalność Kapeli "Pieczarki" to góralskie rytmy w ostrych, rockowych aranżacjach zmiękczonych rzewnymi skrzypcami i akordeonem. W tej formule sprawdziły się zarówno skoczne "W murowanej piwnicy", jak i posępne "Powiesili Jaśka za poślednie ziobro". "Pieczarki" z animuszem zagrali własne kompozycje ("Wina nalej", "Moja miła") i folkowe klasyki ("Idzie dysc").
Zespół Andre rozpoczął występ, budując napięcie: najpierw na scenie pojawili się trzej muzycy, a dopiero po chwili dołączył do nich zapowiedziany przez klawiszowca śpiewający lider. Publiczność dała się porwać do tańca w rytm znanych melodii "Bo ja, bo ja kocham cię", "Disco polo gra", czy "Ta szalona Karolina". Fanki podchwyciły też nowsze piosenki "Czarodziejko serc złodziejko" i "Powiem ludziom". Wszyscy czekali jednak na największy przebój "Ale ale Aleksandra", który zabrzmiał tego wieczoru dwukrotnie. Andre rozdał dziesiątki płyt w czasie koncertu, a po nim niezliczone autografy, ustawiając się do pamiątkowych zdjęć.
O 20.45 uczestnicy Dni Gminy zamienili się w kibiców, zasiadając przed telebimem. Poderwali się do odśpiewania "Mazurka Dąbrowskiego", a później jeszcze trzykrotnie, kiedy do bramki Rumunów trafiał Lewandowski. Po ostatnim gwizdku sędziego wciąż panował euforyczny nastrój, a zabawa "W rytmach disco" pod otwartym niebem trwała długo w noc.
Obserwuj FO na Instagramie:
https://www.instagram.com/p/BVLOXvWAbst/?taken-by=faktyoswiecim
Drugi dzień gminnego święta był uroczysty i oficjalny, kiedy wójt Albert Bartosz wręczał symboliczne statuetki Zasłużonym dla Gminy Oświęcim. Gdy na scenę wkroczyła ekipa Kabaretu DNO, powaga ustąpiła miejsca żartom, skeczom i parodiom. Wieczór opanowała melancholia i nostalgia za sprawą nastrojowych piosenek Andrzeja Sikorowskiego.
Zaczęło się już przed południem od Eko-pikniku, który był okazją, żeby porównać nowoczesne kotły na różne rodzaje paliwa i zarazem dowiedzieć się od eko-doradcy, jakie programy ułatwią wymianę starego pieca na nowy, zgodny z obowiązującymi normami. Natomiast atrakcje sceniczne rozpoczęły się występami laureatów Konkursu Piosenki Dziecięcej i Młodzieżowej "Nutka 2017". Pełna lista nagrodzonych jest tutaj:
https://faktyoswiecim.pl/dzieje-sie/kultura-i-rozrywka/konkurs-piosenki-dzieciecej-nutka-2017-wyniki/
O 15 włodarz gminy dokonał formalnego otwarcia drugiego dnia Święta Gminy i zaprosił na scenę Wielką Orkiestrę Młodego Muzyka. Formacja ta - jak zawsze - zaskoczyła świeżym repertuarem, w którym obok brawurowego wykonania suity "Children od Sanchez" Chucka Mangione znalazły się melodie z polskich filmów i seriali.
Gdy wybrzmiały ostatnie takty tematów z "Czarnych chmur" i "Stawki większej niż życie", nadszedł czas na wręczenie statuetek Zasłużonym dla Gminy Oświęcim. W spełnieniu tego zaszczytnego zadania wójtowi Albertowi Bartoszowi pomagała dyrektor Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji Jadwiga Szczerbowska. W tym roku zostało uhonorowanych 16 osób i siedem organizacji. Na gali w Rajsku ich biografie i historie przybliżyła Barbara Gasidło, dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej. Więcej informacji na temat Zasłużonych można znaleźć TUTAJ.
Kolejnym punktem programu była prezentacja LKS Rajsko obchodzącego 70-lecie istnienia. Po niej tancerki i tancerze z formacji tanecznych "Błysk" i "Akcent" pokazali, że zdobywane przez nich nagrody nie są dziełem przypadku. Zespołowe działanie podkreślili też gospodarze Dni Gminy - mieszkańcy Rajska. Sołtys Maciej Majerski, zamiast przywoływać zrealizowane i planowane inwestycje, przedstawił działające w sołectwie organizacje i instytucje. Kiedy już wszyscy stanęli na scenie wydawało się, że braknie miejsca dla wójta. Ten jednak znalazł sposób, żeby przekazać gratulacje i gotówkowy bon od władz Gminy.
Ostatnim oficjalnym akcentem było przekazanie Klucza do bram gminy. Z rąk wójta Alberta Bartosza odebrała go sołtys Poręby Wielkiej Maria Brombosz. Zaprosiła uczestników rajskiej imprezy na kolejne, trzynaste - więc zapewne szczęśliwe - Dni Gminy.
Publiczność czekała już na gwiazdy i rozrywkową część Święta. W pierwszym skeczu Kabaretu DNO wystąpił ochotnik-amator, który zagrał swoją rolę tak, jakby pół życia spędził na scenicznych deskach. Po śmieszno-strasznych "numerach" z kostuchą i kucharzem w rolach głównych kabareciarze obśmiali zawziętych sąsiadów w blokowisku, amantów o wątpliwej aparycji, amatorów tanich używek i - wystawiając na próbę poczucie humoru części widowni - talenty zespołów śpiewaczych. DNO ubarwiło swój występ oryginalnymi rekwizytami i kostiumami, a także pomysłowymi montażami polskich i zagranicznych przebojów. Chwilami było dosadnie i rubasznie, ale nieustająco - wesoło.
O zmroku salwy śmiechu ustąpiły przed pogodną zadumą i - dla odmiany - wyszukanym dowcipem. Andrzej Sikorowski rozpoczął koncert swoją muzyczną wizytówką, "Bardzo smutną piosenką retro". Publika odśpiewała razem z nim "Kap, kap, płyną łzy" i od tego momentu wszyscy poczuli się, jakby się znali od lat z występów w krakowskiej Rotundzie. Miękkie, akustyczne brzmienie pachniało stylistyką country, by za moment nabrać bałkańskiej werwy. Lider grupy Pod Budą wraz z córką Mają przedstawili kilka nowszych utworów, w tym tytułowy z ostatniego albumu "Okno na Planty". I oczywiście przypomnieli najbardziej znane piosenki.
Finałem Dni Gminy był, tradycyjny już, pokaz sztucznych ogni. Kolejne już za rok, tym razem w Porębie Wielkiej.`
Organizatorem przedsięwzięcia, które finansowo wspierają Fabryka Maszyn i Urządzeń „OMAG” i Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Oświęcimiu, są Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji oraz Gmina Oświęcim
Patronat medialny nad Dniami sprawowały Fakty Oświęcim i miesięcznik „Oświęcimska Gmina”.
Obserwuj FO na Instagramie:
https://www.instagram.com/p/BVLOSL8gyHP/?taken-by=faktyoswiecim