SIATKÓWKA. Ciężki tydzień i niefrasobliwość w grze przyczyniły się do porażki Kęczanina

0 Paweł Obstarczyk  |   Siatkówka  |   23 lutego 2015 21:12


UMKS Kęczanin przegrał w Kętach z Camperem Wyszków 1:3.

Zawodnicy Kęczanina przystępowali do spotkania po trudnym dla siebie okresie. W niedzielę grali mecz Victorią PWSZ Wałbrzych. W środę zmierzyli się w Szczecinie z Espadonem.

– Byliśmy w podróży od wtorku do czwartku rano. Na pewno miało to wpływ na postawę moich zawodników. Taki terminarz wynika jednak z tabeli, więc musimy się podporządkować – powiedział Marek Błasiak, trener Kęczanina.

Na pierwszej przerwie technicznej trzema punktami prowadzili gospodarze. Po niej przez pewien okres dobrze radzili sobie przyjezdni. Żadna z drużyn nie odskoczyła rywalowi na większą ilość punktów do momentu, gdy na tablicy wyników pojawił się rezultat 19:16.

Dwa niepotrzebne błędy zespołu z Kęt kosztowały go nerwową końcówkę. Ostatecznie jednak to podopieczni Marka Błasiaka zachowali najwięcej zimnej krwi i wygrali tą partię.

Początek drugiej odsłony należał do Camperu. To ten zespół zdobył trzy pierwsze punkty. Gospodarze zdołali dojść rywala i wyjść na prowadzenie przed przerwą techniczną. W dalszej fazie spotkanie było wyrównane. W końcówce siatkarze Kęczanina nie ustrzegli się błędów między innymi przy przebitce piłki palcami. W trzecim secie od początku do końca lepsza była drużyna lidera rozgrywek. Camper pozwolił ugrać przeciwnikowi tylko 13 punktów.

W ostatniej partii  długo wynik był na styku. W końcówce Kęczanin umożliwił Camperowi odskoczenie na trzy punkty. Gospodarzom nie udało się strat zniwelować.

– Były fragmenty nerwowej gry w naszym wykonaniu. Wygraliśmy za trzy punkty i to cieszy. Muszę przyznać, że Marek Błasiak z ekipy bez gwiazd zrobił naprawdę dobrą drużynę. Trener Kęczanina dobrze poukładał zespół i wyciągnął z niej maksimum możliwości – powiedział Jan Such, trener Camperu Wyszków.

– Dzisiaj „falowaliśmy”. Były momenty bardzo dobrej gry, ale zdarzały się też głupie błędy. Przegraliśmy ten mecz z powodu zmęczenia ciężkim tygodniem oraz swoją niefrasobliwością. W kluczowych momentach  popełnialiśmy spore błędy. Szkoda szczególnie tych z końcówki drugiego seta, bo mogliśmy się cieszyć choćby z punktu. Uważam, że nie był to najlepszy występ sędziów. Chyba w żadnej spornej sytuacji nie przyznali nam racji – powiedział Marek Błasiak, trener Kęczanina Kęty.

Kęczanin Kęty – Camper Wyszków 1:3 (26:24, 23:25, 1325, 22:25)

Składy:
Kęczanin Kęty: Mateusz Błasiak, Szpyrka, Gaweł, Gandyk, Maciończyk, Behrendt, Macek, Ciupa. Pietruczuk, Ogrodniczuk, Biegun, Mariański. Trener: Marek Błasiak.

Camper Wyszków: Wojtkowski, Kaczorowski, Główczyński, Woroniecki, Faryna, Wójcik, Kowalczyk, Zrajkowski, Rutecki, Peszko, Obrębski. Trener: Jan Such.

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Kalendarium
. . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . . . . .


Polecamy na FB
Facebook Pagelike Widget


Archiwa