Zgoda wygrała na boisku Zaborzanki

Paweł Obstarczyk  |   Piłka nożna  |   1 czerwca 2021 15:32

Zgoda Malec wygrała w Zaborzu z Zaborzanką 2:1. Przyjezdni wyszli na prowadzenie po rzucie rożnym Żmudy i strzale głową Kowalskiego. 

W 80. minucie Żmuda znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale ten wybronił jego strzał. Skutecznie dobił Jaromin. W końcówce bardzo dobre uderzenie z 25 metrów zaprezentował Malik. Piłka odbiła się od poprzeczki i bramkarza i wpadła do siatki.

„Nadal mamy problemy kadrowe, ale do tego się przyzwyczailiśmy. Mimo tego fizycznie wyglądaliśmy lepiej niż w poprzednich meczach. Dobrze prezentowaliśmy się na tle solidnej Zgody. Pojawiło się światełko w tunelu w kontekście walki o utrzymanie. Przede wszystkim w drugiej połowie graliśmy dokładniej i składniej” – powiedział Rafał Przybyła, trener Zaborzanki Zaborze.

„Ten mecz był słaby w naszym wykonaniu, ale wymęczyliśmy zwycięstwo. Najważniejsze dla nas są punkty” – powiedział Andrzej Tomala, trener Zgody Malec.

Sobota 29 maja Zaborzanka Zaborze – Zgoda Malec 1:2
Bramki: 0:1 Kowalski, 0:2 Jaromin (80.), 1:2 Malik (88.)

Składy:
Zaborzanka Zaborze: Pędlowski (80. Kuleta), Ostrowski, Żywicki, Malik, Gaweł, Kleczkowski (65. Cinal), Stachura, (53. Gajewski) Góra, Semik, Opala, Pest (70. Bochenek). Trener: Rafał Przybyła.

Zgoda Malec: Gibas, Wróblewski, Nowak, Lekki, Tomala, R. Drebszok (46. Kwaśniak), Łukasik, Chwierut, Kowalski, Żmuda, Jaromin. Trener: Andrzej Tomala.

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Ankiety

Gdzie spędzasz wakacje?

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Kalendarium
Reklama
. . . . . . . . . . . . . . . .