W Przeciszovii się nie poddają

Paweł Obstarczyk  |   Piłka nożna  |   9 czerwca 2021 14:58

Przeciszovia Przeciszów wygrała u siebie z LKS Bobrek 2:0. Bramki strzelili Matla i Makuch.

W 58. minucie po dośrodkowaniu Klimczyka na bramkę uderzył Kidoń. Bramkarz obronił strzał, ale Matla nie pomylił się przy dobitce. W 75. minucie Przeciszovia przeprowadziła składną, drużynową akcję. Węgrzyn wrzucił piłkę w pole karne, a golkipera strzałem głową pokonał Makuch.

„Cieszy nas ta wygrana. Oprócz punktów wiemy, że dobrze zagraliśmy. Kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń i mieliśmy dużo sytuacji” – powiedział Łukasz Płonka, grający trener Przeciszovii Przeciszów.

„Był to mecz typu, kto strzeli ten wygrywa. Do momentu strzelenia gola przez rywali był to mecz na remis, w którym obie drużyny miały swoje sytuacje. Potem musieliśmy się otworzyć” – powiedział Robert Saternus, grający trener LKS Bobrek.

Niedziela 6 czerwca Przeciszovia Przeciszów – LKS Bobrek 2:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Matla (58.), 2:0 Makuch (65.)

Składy:
Przeciszovia Przeciszów: D. Michałek (60. Flejtuch), Mycyk, Pawela, Klimczyk, Szafraniec, Makuch, Żabiński (85. Ł. Płonka), Matla, Węgrzyn, Kidoń, Bartuś (60. M. Michałek). Trener: Łukasz Płonka.

LKS Bobrek: Tworuszka, Glistak, Saternus, Jamróz, Podbrożny (72. Likus), Winiarski (75. Niziołek), Handzlik, Byrski, Nowotarski (65. Łukaszka), Krawczyk, Hejnowski. Trener: Robert Saternus.

 

Zobacz również:

Piłkarski weekend w eFO – TABELE

 

 

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Ankiety

Gdzie spędzisz "Andrzejki"?

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Kalendarium
Reklama
. . . . . . . . . . . . . . . .