W KS Chełmek po burzy wyszło słońce

Paweł Obstarczyk  |   Piłka nożna  |   23 września 2020 16:43

KS Chełmek wygrał w Krakowie z Clepardią 3:1. To zwycięstwo wpłynie pozytywnie na atmosferę i humory w zespole przyjezdnym.

 

W 30. minucie Majka zaatakował prawym skrzydłem. Zagrał do środka do Nagiego, który dobrym strzałem pokonał bramkarza. W 57. minucie asystent przy pierwszym golu przeprowadził indywidualną akcję. Jego pierwszy strzał obronił bramkarz. Dobitka tego samego piłkarza była skuteczna.

W 80. minucie Majka wszedł dobrze prawym skrzydłem, skierował się do bramki i oddał precyzyjny strzał na dalszy róg. W 87. minucie gospodarze strzelili honorową bramkę. Po składnej akcji z podaniami na jeden kontakt zawodników Clepardii, dobry strzał z lewej strony oddał Sadowski.

,,Wygraliśmy po dwóch porażkach. Po burzy wyszło słońce. Teraz będziemy mieli większą motywację do dalszej pracy”- powiedział Paweł Sidorowicz, trener KS Chełmek.

Sobota 19 września Clepardia Kraków – KS Chełmek 1:3 (0:1)
Bramki: 0:1 Nagi (30.), 0:2 Majka (57.), 0:3 Majka (80.), 1:3 Sadowski (87.)

Składy:
Clepardia Kraków: Fundament, Kupiec (77. Wiczkowski), Bąk, Pasternak, Czekaj, Łucarz (60. Apostolski), Chlebowski (70. Wójcik),  Gumula, Matyja, Próchno (75. Tracz), Sadowski.

KS Chełmek: Przewoźnik, Łaski, Benjamin, Chylaszek, Kantek (81. Pędrys), Majka (87. Wykręt), Bloch, Nagi, Kustra (81. Sidor), Hankus (83. Kukiełka), Nędza (77. Stankiewicz). Trener: Paweł Sidorowicz.

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Ankiety

Gdzie spędzisz "Andrzejki"?

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Kalendarium
Reklama
. . . . . . . . . . . . . . . .