TS Hejnał Kęty wygrał w Suchej Beskidzkiej

Paweł Obstarczyk  |   Piłka nożna  |   28 czerwca 2021 20:09

Team Sport Hejnał Kęty wygrał na wyjeździe z Babią Górą Sucha Beskidzka 3:1.

W 30. minucie na prowadzenie wyszli gospodarze. Trafił Stróżak. W 34. minucie Nowicki był zdaniem sędziego faulowany w polu karnym. Gola strzałem z wapna zdobył P. Dudzic.

W 70. minucie Nowicki zaatakował prawą stroną i zagrał po ziemi. Żmuda trafił na 1:2. W 80. minucie Nowicki wybił piłkę z piątki tak daleko, że P. Dudzic znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Snajper klubu z Kęt nie zmarnował tej okazji.

„To był dobry mecz w aspekcie piłkarskim. Obie drużyny grały ambitnie i miały swoje sytuacje. Wydaje mi się, że my mieliśmy ich trochę więcej i że byliśmy skuteczniejsi” – powiedział Kamil Żmuda, trener Teamu Sportu Hejnału Kęty.

Sobota 26 czerwca Babia Góra Sucha Beskidzka – Team Sport Hejnał Kęty 1:3 (1:1)
Bramki: 1:0 Stróżak (30.), 1:1 P. Dudzic rzut karny (34.), 1:2 Żmuda (70.), 1:3 P. Dudzic (80.)

Składy:
Babia Góra Sucha Beskidzka: Steczek, Żmuda, Wójtowicz, Burliga, Gołuszka (69. Kadela),  J. Talaga, Pacyga (46. Bala), Janiczak (85. Starowicz), Kociołek (77. Szwed), G. Talaga, Stróżak.

Team Sport Hejnał Kęty: Drewniany, Karpiński, Tarashuk, Januszyk, Waluś (60. Majdak), Nowicki, Jurczak, Oczkowski, Ogórek (70. Wysogląd), Żmuda, P. Dudzic. Trener: Kamil Żmuda.

 

Zobacz również:

Piłkarski weekend w Faktach Oświęcim – TABELE

 

 

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Ankiety

Gdzie spędzisz "Andrzejki"?

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Kalendarium
Reklama
. . . . . . . . . . . . . . . .