Strumień oddala się od lidera

Paweł Obstarczyk  |   Piłka nożna  |   12 maja 2021 15:25

Strumień zremisował bezbramkowo  na swoim obiekcie ze Zgodą Malec. Obecnie do lidera traci cztery punkty.

Najlepsze sytuacje bramkowe dla gospodarzy to niewykorzystany rzut karny przez Ryszkę (podyktowany za faul na Gałganie), obroniony przez bramkarza strzał głową Trawkowskiego po rzucie wolnym Gałgana. Swoje szanse miała też Zgoda. Kowalski nie zdołał skierować wślizgiem piłki do pustej bramki. Sytuację sam na sam z bramkarzem miał Banasiak, ale dokonał nienajlepszego wyboru i nie otworzył wyniku spotkania.

,,W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo słabo. W drugiej odsłonie gra się trochę ożywiła, ale obraz gry się nie zmienił. Muszę przyznać, że więcej w grę zaangażowani byli zawodnicy Zgody” – powiedział Łukasz Jasek, trener Strumienia Polanka Wielka.

,,Myślę, że remis jest sprawiedliwym wynikiem. Mieliśmy okazje bramkowe we wcześniejszej fazie meczu, a rywal był groźny w końcówce” – powiedział Andrzej Tomala, trener Zgody Malec.

Sobota 8 maja Strumień Polanka Wielka – Zgoda Malec 0:0

Składy:
Strumień Polanka Wielka: Jasiński, Trawkowski, Herma, Łukaszczyk (Drabczyk), Zimnal, Ryszka, Romanek (Hamerski), Brzeziński (Boba), Jaszczyk, Antecki (Gałgan), Grubka (Jarzyna). Trener: Łukasz Jasek.

Zgoda Malec: Gibas, Oczkoś (80. Sporysz), Sokół, Lekki, Tomala, Kowalski, Łukasik, Chwierut, R. Drebszok (85. Kwaśniak), Banasiak, Żmuda. Trener: Andrzej Tomala.

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Ankiety

Gdzie spędzisz "Andrzejki"?

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Kalendarium
Reklama
. . . . . . . . . . . . . . . .