Rozkręcili się w ostatnich dziesięciu minutach

Paweł Obstarczyk  |   Piłka nożna  |   10 kwietnia 2016 17:27

KS Chełmek wygrał z LKS Bobrek 1:0. Gola strzelił Kustra.

Do 80. minuty gra toczona była w środku pola. Kibice obu klubów nie obejrzeli ciekawych akcji. Mecz stał się ciekawym widowiskiem w ostatnich dziesięciu minutach.

W 82. minucie dogodną sytuację strzelecką miał Janik. Bramkostrzelny zawodnik znalazł się w sytuacji jeden na jeden z Żołneczko, ale piłka po jego strzale nie znalazła drogi do siatki. W 86 minucie sędzia przyznał gospodarzom rzut karny, gdyż dopatrzył się faulu jednego z piłkarzy LKS Bobrek na Kuligu. Strzał z jedenastu metrów Kustry okazał się niecelny.

Trzy minuty później Kustra przeprosił swoich kolegów z zespoły w najlepszy z możliwych sposobów. Otrzymał on od jednego z nich prostopadłe i strzelił gola. W doliczonym czasie gry Michał Barciak mógł wyrównać stan rywalizacji. Jego dobry strzał z ośmiu metrów obronił bramkarz KS Chełmek.

Sobota 9 kwietnia KS Chełmek – LKS Bobrek 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Kustra (89.). W 86. Kustra nie wykorzystał karnego.

Składy:
KS Chełmek: Żołneczko, Kumanek, Kulig, Sidor, Domżał, Chojnowski (89. Pater), Kaczor, Bachowski, Kustra, Kantek (77. Sergiel), Żurawik. Trener: Łukasz Jagoda.

LKS Bobrek: Lichański, Nowotarski (77. D. Chylaszek), B. Chylaszek, Tomasik (72. Kleczkowski), Byrski, Wierzbic, K. Chylaszek, R. Dziędziel, Michał Barciak, Jarosz (60. Nowak), Janik. Trener: Marcin Barciak.

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Ankiety

Gdzie spędzisz "Andrzejki"?

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Kalendarium
Reklama
. . . . . . . . . . . . . . . .