Pierwsze straty punktowe Górnika na wiosnę

Paweł Obstarczyk  |   Piłka nożna  |   12 maja 2021 15:24

Górnik przegrał w Bobrku z tamtejszym LKS. Klub z Brzeszcz spadł z fotelu lidera.

Oba gole gospodarze strzelili po rzutach karnych. W 28. minucie zdaniem sędziego w szesnastce faulowany był K.  Nowotarski.  Bramkę z wapna strzelił Hejnowski. W 60. minucie arbiter orzekł przewinienie na Krawczyka. Egzekutor pierwszej jednostki nie pomylił się. Hejnowski wykonywał jeszcze jedną jedenastkę podyktowaną za faul na Likusie. Tym razem jednak jej nie wykorzystał. Bramkarz zdołał obronić.

,,W pierwszej połowie zagraliśmy mądrze taktycznie. Już w 30 sekundzie gola mógł zdobyć Krawczyk, ale nie trafił do pustej bramki. Rywal też miał swoje sytuacje bramkowe. Mecz ustawiła bramka z karnego. Jestem zadowolony ze zdobytych punktów” – powiedział Robert Saternus, grający trener LKS Bobrek.

Sobota 8 maja LKS Bobrek – Górnik Brzeszcze 2:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Hejnowski rzut karny (28.), 2:0 Hejnowski rzut karny (60). Hejnowski (LKS Bobrek) nie wykorzystał rzutu karnego.

Składy:
LKS Bobrek: Chowaniec, Byrski (65. Bieniek), Saternus, Rundzia, Podbrożny, Glistak, Hendzlik, Gaudyn, Nowotarski (55. Niziołek), Krawczyk (82. Likus), Hejnowski. Trener: Robert Saternus.

Górnik Brzeszcze: Wielgus, Czerwik (15. Drabczyk), Żmudka, D. Jędrusik (60. Walus), Sojka, Czul, Baraniak, Piwowar, Stachańczyk (46. Brańka), K. Jędrusik, Kawczak (75. Salepa). Trener: Marek Sojka.

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Ankiety

Gdzie spędzasz wakacje?

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Kalendarium
Reklama
. . . . . . . . . . . . . . . .