Niwa wysoko wygrała z Zatorzanką

Paweł Obstarczyk  |   Piłka nożna  |   15 maja 2021 11:14

Niwa wróciła na pozycję wicelidera Ligi Okręgowej. Klub z Nowej Wsi wygrał 5:0 z Zatorzanką Zator.

W 21. minucie po podaniu prostopadłym od Chrapka Matusz uderzył z woleja. Piłka przeleciała obok bramkarza i wpadła do bramki. W 35. minucie Piskorek zakończył składną akcję Niwy celnym strzałem. W 50. minucie było 3:0. Zawodnicy Niwy zagrali klepką w polu karnym. Gola  zdobył Nycz.

W 72. minucie po wrzutce z boku jednego z piłkarzy gospodarzy skutecznie głową uderzył Piskorek. W 83. minucie ten sam zawodnik doszedł do wycofanej przez Deskę piłki i skierował ją do siatki.

,,To był dobry mecz. Przebiegał pod nasze dyktando. Rywal zagroził nam tylko w jednej sytuacji” – powiedział Michał Matejko, grający trener Niwy Nowa Wieś.

,,Rywal był dużo lepszy pod każdym względem” – powiedział Marcin Folga, trener Zatoranki Zator.

Środa 12 maja Niwa Nowa Wieś – Zatorzanka Zator 5:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Matusz (21.), 2:0 Piskorek (35.), 3:0 Nycz (50.), 4:0 Piskorek (72.), 5:0 Piskorek (83.)

Składy:
Niwa Nowa Wieś: Gacur, Zwaryczuk, Holewa, Matejko, Pękala, Merta, Nycz, Miłoń (55. Dokudowiec), Matusz (55. Deska), Chrapek (Brzazgacz), Piskorek. Trener: Michał Matejko.

Zatorzanka Zator: Kołodziejczyk, Hajduk, K. Celej, Balonek (75. Kobus), A. Celej, Mika, Szymonik, Kwiatkowski (65. Florczak), Stanek, Kowalczyk, Stefaniak (85. P. Wolanin). Trener: Marcin Folga.

Komentarze

Zostaw komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu, wpisu, obiektu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.

Więcej informacji w regulaminie komentarzy.

Ankiety

Gdzie spędzasz wakacje?

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Kalendarium
Reklama
. . . . . . . . . . . . . . . .